Przejdź do treści
GDANSK 11.08.2024 
SPORT PILKA NOZNA PKO BANK POLSKI EKSTRAKLASA MECZ LECHIA GDANSK - ZAGLEBIE LUBIN - - -  FOOTBALL POLISH TOP LEAGUE MATCH GAME LECHIA GDANSK - ZAGLEBIE LUBIN - - - 
NZ TRENER WALDEMAR FORNALIK HEAD COACH , 
FOT. Wojciech Figurski / 400mm.pl

FOT. Wojciech Figurski / 400mm.pl

Polska Ekstraklasa

Oczekiwania a rzeczywistość

Przed rozpoczęciem sezonu Waldemar Fornalik przedłużył kontrakt z Zagłębiem. Jak sam przyznaje, gdyby odszedł, miałby przeświadczenie, że czegoś w Lubinie nie dokończył. Z doświadczonym szkoleniowcem „PN” rozmawia o stawianiu na młodzieżowców, minionym sezonie, a także oczekiwaniach w stosunku do Miedziowych.

Filip Trokielewicz

Co musi mieć w sobie trener, aby będąc wiele lat w zawodzie nadal mieć w sobie żar?

Przede wszystkim musi lubić swoją pracę. Jeżeli ktoś nie robi tego z pasji, to jest to krótka droga do tego, aby szybko zakończyć karierę – mówi Fornalik. 

Po przedłużeniu kontraktu z Miedziowymi powiedział pan, że w przypadku odejścia z klubu latem miałby pan poczucie niedokończonego projektu.

Przychodząc do Zagłębia, zastałem drużynę, której groził spadek. Z powodzeniem utrzymaliśmy się w lidze. Dużo musiało się w międzyczasie pozmieniać, jeżeli chodzi o kadrę, ponieważ w tamtym momencie pewne proporcje były zachwiane. Aby młodzi zawodnicy mogli się rozwijać, muszą być otoczeni doświadczonymi piłkarzami, którzy prezentują odpowiednią jakość. Wtedy klub funkcjonuje jak zdrowy organizm. Do chwili obecnej wymieniliśmy mnóstwo graczy. Zmiany, które zaszły, były nieuniknione.

Stawiając na młodzieżowców, którzy nie są odpowiednio przygotowani, można im wyrządzić krzywdę. Uważa pan, że było tak w Lubinie?

Pozwolę sobie na małą dygresję, bo przypominam sobie czasy, kiedy ja grałem w piłkę. Żeby zagrać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, trzeba było na to mocno zapracować. Tymczasem patrząc na niektórych chłopców, można było odnieść wrażenie, że w Zagłębiu nie do końca tak było. Z tego wynika fakt, iż niektórzy zostali przesunięci do drugiej drużyny, a część adeptów akademii definitywnie odeszła z klubu.

Istnieje jakiś wyznacznik tego, kiedy młody zawodnik jest gotowy na debiut?

Nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi, która sprawdzi się w każdym przypadku. Wiele składowych ma na to wpływ. Sztab szkoleniowy podejmuje decyzję, biorąc pod uwagę to, czy dany piłkarz ma umiejętności, a także wykazuje się cechami mentalnymi, które predysponują go do tego, aby grać.

Przed ubiegłym sezonem Miedziowi typowani byli jako potencjalny czarny koń. Czy ósme miejsce, które ostatecznie zajęła drużyna, można uznać za rozczarowanie?

Wpływ na taki odbiór Zagłębia miało to, co udało mi się osiągnąć w Piaście Gliwice. Wszyscy myśleli, że jeżeli Fornalik utrzymał klub w jednym sezonie, to w następnym będą przynajmniej europejskie puchary. To tak nie działa. Od października do kwietnia prezes Kielan nie mógł podejmować żadnych decyzji. Czekaliśmy na zmiany, które zajdą w klubie. Z tego powodu zimą nie przeprowadziliśmy żadnych transferów. Pozycja, którą zajęliśmy, była adekwatna do naszych możliwości. Oczekiwania w Lubinie są ogromne, ale prawdę powiedziawszy, nie wiem do końca, z czego to wynika. Jeżeli ktoś patrzy na klub przez pryzmat KGHM, to muszę powiedzieć, że nie jesteśmy w czołówce ligi pod względem apanaży wypłacanych zawodnikom. Mierzmy siły na zamiary.

Oczekiwania w Lubinie są zbyt wygórowane?

Po 2007 roku Zagłębiu tylko raz udało się zająć miejsce na podium. Na przestrzeni siedemnastu lat był tylko jeden taki sezon. Tymczasem ciągle pojawiają się z różnych stron głosy, że zespół co roku powinien bić się o medale. Bardzo byśmy tego chcieli, ale funkcjonujemy w określonych realiach.

Obserwując ostatnie sezony w wykonaniu Miedziowych, w oczy rzuca się kryzys, który przydarza się regularnie na przełomie października i listopada. Z czego to wynika?

Nie jestem w stanie wskazać jednej namacalnej przyczyny. Wraz ze sztabem szczegółowo przeanalizowaliśmy ten moment, w którym wpadliśmy w dołek. Dokonaliśmy wówczas pewnych korekt, jeżeli chodzi o proces treningowy.

Z czego po poprzednim sezonie jest pan najbardziej zadowolony?

Na pewno nie jestem do końca usatysfakcjonowany. Byłbym, gdyby nie przydarzały nam się wahania formy, o których rozmawialiśmy. Jesteśmy ukontentowani z pojedynczych bardzo dobrych meczów, takich jak wyjazdowe zwycięstwa z Pogonią czy Radomiakiem. Zanotowaliśmy też serię czterech wygranych spotkań z rzędu. To są rzeczy, które napawają optymizmem na przyszłość.

A podobał się panu styl gry drużyny?

Dość długo szukaliśmy optymalnego ustawienia. Dokonywaliśmy sporej liczby roszad w składzie. Wspomniany mecz z Radomiakiem był takim, w którym drużyna zaczęła funkcjonować tak, jak oczekiwaliśmy. Końcówka sezonu była dobrym prognostykiem.

Tomasz Pieńko jest jedną z nadziei klubu na przyszłość. Poprzedni sezon nie był jednak w jego wykonaniu udany. Co było największym problemem 20-letniego pomocnika?

Po moim przyjściu doZagłębia, Tomek miał bardzo dobrą wiosnę. Podejrzewam, że wytworzył sobie presję, że kolejna kampania w jego wykonaniu musi być jeszcze lepsza. Wpływ na gorszą dyspozycję Tomka w trakcie minionej edycji rozgrywek miało też to, że latem nie przepracował całego okresu przygotowawczego z zespołem, ponieważ występował na mistrzostwach Europy do lat 19. W jego boiskowych poczynaniach momentami widać było lekką frustrację. Aktualnie na treningach widzimy zupełnie innego człowieka – z entuzjazmem podchodzi do kolejnych zajęć. Już w grach kontrolnych przed rozpoczęciem sezonu widzieliśmy, że prezentuje się coraz lepiej.

Można już chyba powiedzieć, że jednym z objawień początku nowego sezonu jest Igor Orlikowski. Dostrzega pan podobieństwa między 18-latkiem a Waldemarem Fornalikiem, kiedy był pan piłkarzem? Mam na myśli między innymi warunki fizyczne.

Igor zaliczył wejście smoka do drużyny. Wzrost nie musi być przeszkodą. W moim odczuciu aktualnie nie widać, że Igorowi brakuje centymetrów. Jeżeli zawodnik jest inteligentny i potrafi wyczuć moment, kiedy wyskoczyć do główki, spokojnie sobie poradzi. To samo tyczy się pojedynków bark w bark. Za moich czasów grało się trochę inaczej, ponieważ oprócz stopera, byli jeszcze forstoper i dwaj obrońcy kryjący. Moje zadania często ograniczały się do asekurowania reszty defensorów. 

Zagwozdka jak zastąpić Kacpra Chodynę jest dla pana obecnie największym wyzwaniem?

Owszem, bo Kacper zdobył siedem bramek i zanotował dziesięć asyst. To są kapitalne liczby. Mocno zabiegaliśmy o sprowadzenie Kajetana Szmyta, gdyż w nim upatrujemy kogoś, kto może być następcą Chodyny. Niestety, Kajtek w jednym ze sparingów doznał urazu. Spore nadzieje pokładamy także w Adamie Radwańskim. Okno transferowe jeszcze się nie zamknęło. Nie wykluczam, że przynajmniej na dwóch pozycjach dokonamy wzmocnień.

Które miejsce na zakończenie bieżącej edycji rozgrywek by pana zadowoliło?

Umówmy się, że odpowiem na to pytanie w grudniu.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 14/2026

Nr 14/2026

Polska Ekstraklasa

Media: Sensacyjna decyzja gwiazdy Rakowa Częstochowa?! Chodzi o jego przyszłość

Przyszłość Iviego Lopeza stoi pod znakiem zapytania. Hiszpan ma jeszcze tylko trzy miesiące ważnego kontraktu z Rakowem Częstochowa i nie wiadomo, gdzie będzie występował w przyszłym sezonie. Hiszpańskie media snują ciekawy scenariusz przed gwiazdą Medalików.

2026.03.19 Sosnowiec
Pilka nozna Liga Konferencji Europy UEFA Faza pucharowa Sezon 2025/2026
Rakow Czestochowa - ACF Fiorentina
N/z Ivan Lopez Ivi, smutek, przegrana, porazka
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.03.19 Sosnowiec
Football UEFA Europa Conference League Phase Play Off Season 2025/2026
Rakow Czestochowa - ACF Fiorentina
Ivan Lopez Ivi, smutek, przegrana, porazka
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Legia z większymi szansami na utrzymanie, Widzew wciąż pod kreską – najnowsza prognoza końcowej tabeli

Lech Poznań wciąż pozostaje wyraźnym faworytem do mistrzostwa Polski – tak wynika z wyliczeń Piotra Klimka. Statystyk piłkarski wskazuje też trzech głównych kandydatów do spadku.

2026.04.04 Czestochowa 
Pilka nozna PKO Ekstraklasa 2025/2026
Rakow Czestochowa - Widzew Lodz  
N/z Dragowski Bartlomiej

Foto Grzegorz Misiak  / PressFocus

2026.04.04 Czestochowa 
Football Polish PKO Ekstraklasa Season 2025/2026
Rakow Czestochowa - Widzew Lodz 
Dragowski Bartlomiej

Credit: Grzegorz Misiak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Najlepsi w 27. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy

W świątecznej kolejce PKO BP Ekstraklasy błysnęli przede wszystkim piłkarze Lechii Gdańsk, Legii Warszawa i Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. Oto nasza jedenastka najlepszych w ostatnich spotkaniach.

2025.12.05 Gdansk Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/2026 Lechia Gdansk - Gornik Zabrze N/z Tomas Bobcek gol bramka radosc Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2025.12.05 Gdansk
Football Polish PKO BP Ekstraklasa season 2025/2026 
Lechia Gdansk - Gornik Zabrze 
Tomas Bobcek gol bramka radosc 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Lech Poznań – najsłabiej punktujący lider w Europie

Sezon 2025-26 PKO Bank Polski Ekstraklasy jest szalony i niezwykle wyrównany. Tabela jest niezwykle płaska, a to sprawia, że w zasadzie co tydzień dochodzi do sporych przetasowań.

2026.04.04 Bialystok Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026 Mecz 27. kolejki rozgrywek Jagiellonia Bialystok (zolto-czerwone) - Lech Poznan N/z Mikael Ishak Foto Michal Kosc / PressFocus 
2026.04.04 Bialystok Football Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026 Jagiellonia Bialystok - Lech Poznan Credit Michal Kosc / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

OFICJALNIE: Dwukrotny mistrz Polski z Lechem Poznań zakończył karierę

Barry Douglas oficjalnie poinformował o zakończeniu profesjonalnej kariery. Były piłkarz Lecha Poznań zawiesił buty na kołku w wieku 37 lat.

2024.04.13 Krakow
Pilka nozna, PKO BP Ekstraklasa, sezon 2023/2024
Puszcza Niepolomice - Lech Poznan
N/z Barry Douglas
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2024.04.13 Krakow
Football, Polish top league - first level, 2023/24 season
Puszcza Niepolomice - Lech Poznan
Barry Douglas
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej