Wojciech SZCZĘSNY (1,0) – W pierwszej połowie praktycznie bezrobotny. Na początku drugiej popełnił jednak błąd, niepotrzebnie wychodząc do piłki, która należała do Marcina Wasilewskiego. Jego pomyłka kosztowała nas utratę gola. To jednak nie koniec koszmaru młodego golkipera. W 68. minucie faulował on w polu karnym i został wyrzucony z boiska. Fatalny występ Szczęsnego.
Łukasz PISZCZEK (3,5) – Ładnie podłączał się w akcje zaczepne. Kilka razy mógł otworzyć swoim kolegom drogę do bramki, ale zabrakło naprawdę niewiele. W końcu, to właśnie on zaliczył asystę przy bramce Lewandowskiego.
Marcin WASILEWSKI (3,0) – Ciężko winić go za utratę bramki, chociaż na pewno mógł zrobić nieco więcej. Zaliczył kilka przechwytów i udanych bloków, ale w drugiej połowie nie grał już tak pewnie. Kilka razy do spółki z Perquisem dał się ograć Grekom.
Damien PERQUIS (2,5) – Im dalej w mecz, tym więcej błędów popełniał. Miał problemy z dobrym ustawianiem się i trzymaniem linii spalonego. Nie wniósł też wartości do naszej gry przy stałych fragmentach gry.
Sebastian BOENISCH (2,0) – Po raz kolejny, to właśnie on był najsłabszym ogniwem w łańcuchu wykutym przez Smudę. Brakowało mu zdecydowania w defensywie i nie podłączał się do akcji zaczepnych. Kompromitacji nie było, ale wszyscy oczekujemy od niego czegoś ekstra.
Eugen POLANSKI (3,5) – W końcu zagrał, tak jak od niego oczekiwaliśmy. Twardy i solidny w środku pola. Wraz z Rafałem Murawskim nie tylko rozbijał akcje rywali, ale także potrafił kreować grę. W starciu Grekami wniósł do naszego zespołu bardzo konkretną wartość.
Rafał MURAWSKI (3,5) – Dobry mecz „Murasia”. Razem z Polanskim harowali w środku pola za dwóch, a efektem tego było zdominowanie Greków w tym właśnie obszarze. Do tego umiejętnie podłączał się do akcji ofensywnych, a po faulu na nim z boiska wyleciał Papastathopoulos.
Jakub BŁASZCZYKOWSKI (3,0) – Jako kapitan powinien poderwać naszych graczy do boju, ale kiedy zespół go potrzebował, to Błaszczykowskiego nie było. Pierwsza połowa była niezła w jego wykonaniu, ale w drugiej jakby opadł z sił. Jak na dłoni było widać, że brakuje mu tego „powera”, który jest jego znakiem rozpoznawczym.
Maciej RYBUS (2,5) – Słabszy mecz w wykonaniu skrzydłowego Tereka. W sparingach prezentował się z bardzo dobrej strony, ale w starciu z Grecją był praktycznie niewidoczny. Lewa strona, na której miał napędzać nam grę, nie funkcjonowała tak jak należy.
Ludovic OBRANIAK (2,5) – Oczekiwaliśmy od niego trochę więcej jeśli chodzi o ofensywę. Widoczny główny przy rzutach rożnych i wolnych. Słaby występ pomocnika Bordeaux. Robert LEWANDOWSKI (3,5) – Najlepszy w ofensywie jeśli chodzi o nasz zespół. Aktywny, waleczny i co najważniejsze skuteczny. To właśnie on zdobył gola otwarcia EURO i stwarzał największe zagrożenie pod bramkę rywali.
Rezerwowi:
Przemysław TYTOŃ (4,0) – Wszedł na boisko za Szczęsnego, kompletnie bez rozgrzewki i wybronił rzut karny. Wejście smoka bramkarza PSV. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo. Ocena 4,0 głównie za uratowanie skóry kolegom i przedłużenie naszych szans na awans do ćwierćfinału.
Dlaczego Ellis Simms nie został powołany? Jan Urban wyjaśnił decyzję
Ellis Simms nie znalazł się na liście zawodników powołanych do reprezentacji Polski na listopadowe mecze Ligi Narodów. Napastnik Coventry City niedawno otrzymał polskie obywatelstwo i deklarował chęć gry w biało-czerwonych barwach. Jan Urban nie zdecydował się jednak dać mu szansy. Selekcjoner wyjaśnił powody swojej decyzji.
Uparty jak Urban. Co jeszcze musi zrobić Nowak, by dostać powołanie?
Bartosz Nowak znów został pominięty przez Jana Urbana przy powołaniach do reprezentacji Polski. Co jeszcze musi zrobić gwiazda GKS-u, by zasłużyć na debiut w kadrze?