Polacy pokonali reprezentacją Andory, jednak styl w jakim tego dokonali odbiegał od przedmeczowych oczekiwań. Jak wyglądają noty poszczególnych zawodników?
Polacy górą w starciu z Andorą (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
Wojciech Szczęsny – 3. Wyjściowa ocena, jako że nie miał okazji jej poprawić, ani zepsuć. Dawno tak się nie wynudził na boisku. Kompletnie bezrobotny, reprezentanci Andory nie zmusili polskiego bramkarza do jakiegokolwiek wysiłku.
Bartosz Bereszyński – 3,5. Jeden z najlepszych w drużynie Paulo Sousy. Bardzo aktywny, raz za razem podłączał się do akcji ofensywnych. Udanie współpracował z Jóźwiakiem, większość jego dośrodkowań stwarzała zagrożenie w polu karnym rywala.
Kamil Glik – 3. Skutecznie kierował linią obrony. Zagrał na swoim, dobrym poziomie.
Kamil Piątkowski – 3,5. Nie dał po sobie poznać, że jest debiutantem. Pewny, zdecydowany, dobrze rozumiejący się z Glikiem. Zaliczył kilka ważnych interwencji.
Maciej Rybus – 2,5. Nie był to występ, który będzie wspominać po latach. Plus za asystę, poza tym nie pokazał nic specjalnego. W ataku udzielał się znacznie rzadziej niż Bereszyński.
Grzegorz Krychowiak – 2,5. Bez poważniejszych błędów, ale też bez fajerwerków. Solidny występ, nic ponadto.
Piotr Zieliński – 2,5. Wykonał mnóstwo dośrodkowań ze stałych fragmentów gry, lecz niewiele z tego wynikało. Spisał się przyzwoicie, ale należy od niego oczekiwać dużo więcej.
Arkadiusz Milik – 2. Kiepski mecz 27-latka. W niemal każdej akcji dał się wyprzedzać obrońcom.
Krzysztof Piątek – 2,5. Bezbarwny występ. Skuteczność nie była jego atutem.
Robert Lewandowski – 4. Najlepszy na boisku, chociaż poprzeczka nie była zawieszona wysoko. Wykonał swoje zadanie, poprowadził zespół do wygranej. Pewnie zdobyłby więcej niż dwie bramki, gdyby mógł spędzać więcej czasu w polu karnym, a nie za plecami pozostałych napastników.
Kamil Grosicki – 3. Jego wejście dało drużynie pozytywny impuls.
Przemysław Płacheta – 2,5. Najsłabszy z rezerwowych.
Paweł Dawidowicz – 2,5. Błędów nie popełnił, ale nie zrobił też nic spektakularnego.
Karol Świderski – 3. Pokazał, że może być wartościowym zmiennikiem.
Kacper Kozłowski – 3. Kilka dobrych akcji debiutanta.
Gala „Piłki Nożnej” – Piłkarz Roku 2025 [NOMINACJE]
Jeśli ktoś 12 razy sięgał po tytuł, może być głodny kolejnego? Tak – jeśli nazywa się Robert Lewandowski. Z drugiej strony Matty Cash chyba nigdy nie grał tak dobrze jak w minionym roku, a Jakub Kamiński wyrósł na kluczowego zawodnika reprezentacji Polski.
Gala „Piłki Nożnej” – Trener Roku 2025 [NOMINACJE]
Wśród nominowanych nie ma Jana Urbana i Marka Papszuna, choć gdyby
byli, taka decyzja też by się broniła. A skoro nie ma dwóch trenerów polskiej wagi ciężkiej, znaczy, że konkurencja jest ogromna.
Gala „Piłki Nożnej” – Odkrycie Roku 2025 [NOMINACJE]
Dwóch nominowanych w tej kategorii już podpisało kontrakty z renomowanymi klubami zagranicznymi, a trzeci znajduje się na radarze poważnych firm zachodnioeuropejskich.