Reprezentacja Polski pokonała dziś w Chorzowie 3:2 drużynę Korei Południowej. Bramki dla biało-czerwonych zdobyli Robert Lewandowski, Kamil Grosicki i Piotr Zieliński.
Piotr Zieliński zdobył dziś zwycięską bramkę (fot. Michał Chwieduk/400mm.pl)
Wojciech Szczęsny – 4. Został zmuszony trzy razy do interwencji i tylko raz był niepewny po centrostrzale z rzutu wolnego. W końcówce pierwszej połowy świetnie powstrzymał Hee-chana Hwanga, który wyszedł z nim sam na sam. Akurat o postawę bramkarzy w naszej kadrzy od dłuższego czasu nie musimy się martwić.
Łukasz Piszczek – 3. Wielu obserwatorów było bardzo zdziwionych, że obrońca Borussii Dortmund tworzyć tercet środkowych defensorów, a w roli wahadłowego wyszedł Artur Jędrzejczyk. Współpraca między dwoma kadrowiczami układała się bardzo przeciętnie. Ponadto Piszczek zaliczył jedną groźną stratę, po której dobrze interweniował Szczęsny. Musi wrócić na swoją pozycję, wtedy jesteśmy spokojni o jego dyspozycję.
Kamil Glik – 3. Przyzwoity występ obrońcy Monaco. Dobrze się ustawiał, wygrywał pojedynki powietrzne, ale brakowało trochę jakości. Oby na mundial pojechał w zdecydowanie lepszej formie. Nie popełnił poważnych błędów, ale fajerwerków też nie było. Akurat od niego mamy prawo wymagać więcej! Michał Pazdan – 3. Grał już wiele meczów na zdecydowanie wyższym poziomie. Przy drugim golu próbował ratować się wślizgiem,
Artur Jędrzejczyk – 2. Chyba najgorszy zawodnik reprezentacji Polski w tym spotkaniu. Nie było z niego żadnego pożytku w ataku, w obronie też nie ustrzegł się błędów. Inna sprawa, że pozycja prawego wahadłowego nie jest jego naturalną. Po przejściu do środka defensywy było nieco lepiej. Taras Romanczuk – 3. Bardzo poprawny występ debiutanta. Pomocnik Jagiellonii Białystok miał bardzo proste zadanie: doskocz, odbierz i oddaj do najbliższego. Z tej roli wywiązał się bezbłędnie. W ofensywie było już nieco gorzej. Romanczuk nie podejmował ryzyka i raczej podawał wszerz i do tyłu. To mu jednak wybaczamy – to był przecież dopiero jego pierwszy mecz w kadrze Adama Nawałki.
Krzysztof Mączyński – 3,5. Trochę bardziej aktywy w ofensywie niż Romanczuk. Potwierdził, że jest ważnym elementem w układance selekcjonera Nawałki. Zagrał na przyzwoitym poziomie.
Maciej Rybus – 3,5. Lewe wahadło jest dla niego stworzone. Z jego wydolnością bez problemów radził sobie w ataku i nie miał kłopotów z powrotami. Na pewno będzie pewnym punktem drużyny zarówno w systemie z czwórką, jak i trójką obrońców.
Piotr Zieliński – 5. Oprócz pięknego gola powinien mieć na koncie dwie asysty, ale dobrych okazji nie wykorzystali Lewandowski i Grosicki. Selekcjoner w końcu ustawił go w środku za napastnikami, a ten odpłacił mu się bardzo dobrym występem. Takiego pomocnika Napoli chcemy oglądać w kadrze!
Kamil Grosicki – 5. Do 23 minuty był kompletnie niewidoczny. Później świetnie dośrodkował na głowę Lewandowskiego, ale jeszcze skuteczną interwencją popisał się golkiper. Kilka minut później kapitan reprezentacji nie zmarnował drugiego dośrodkowania od Grosika. Przed przerwą dołożył swoje trafienie i wyrósł obok Zielińskiego na głównego aktora tego widowiska. Kadra z Grosikiem, a bez niego to dwie zupełnie inne drużyny.
Robert Lewandowski – 4. Zrobił to, co do niego należało – przerwał czarną serię drużyny bez strzelonego gola. Potrzebował do tego zaledwie dwóch świetnych dośrodkowań Kamila Grosickiego. Najpierw jego strzał obronił Sueng-gyu Kim, ale za drugim razem był już bezradny. Koreańczycy nawet na moment nie spuszczali go z oczu. Nasz kapitan był często zatrzymywany nieprzepisowo i czasami musiał sobie radzić nawet z potrojonym kryciem. Łukasz Skorupski – 3,5. Szybko rozgrzali go Koreańczycy. Już kilka minut po wejściu musiał popisać się kilkoma interwencjami. W sumie zaliczył ich chyba więcej niż wszyscy trzej poprzedni bramkarze razem wzięci w meczach z Nigerią i Koreą. Przy golach bez szans.
Thiago Cionek – 3. Na początku niepewna interwencja, strata w polu karnym, ale obyło się bez konsekwencji. Nie było to wielkie widowisko w wykonaniu naszych obrońców i Cionek wpisał się w tę tezę.
Łukasz Teodorczyk – 2,5. Słaby występ napastnika Anderlechtu. Niby próbował, wychodził do podań, ale nic z tego nie wynikało. Arkadiusz Milik – bez oceny.
Urban wytłumaczył brak powołania Potulskiego. „Prezentuje się normalnie”
Jednym z obrońców rozpatrywanych w kontekście powołania do reprezentacji Polski na nadchodzące baraże o awans do mistrzostw świata był Kacper Potulski z Mainz. Jan Urban wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się uwzględnić go w kadrze.