FIFA nominowała dwunastu szkoleniowców do nagrody dla Trenera Roku 2017.
Nagroda przyznana będzie za okres od listopada 2016 roku do lipca 2017. Wyboru trenera roku dokonają selekcjonerzy reprezentacji narodowych, ich kapitanowi, a także dziennikarze oraz kibice. Fani będą mogli głosować na stronie FIFA.com od 21 sierpnia. Potrwa ono do 7 września, a w połowie miesiąca zostanie zaprezentowana ścisła czołówka, spośród której wyłoniony będzie zwycięzca. Nagrody zaś zostaną wręczone 23 października w Londynie. O nominacjach zdecydowała grupa wybitnych niegdyś piłkarzy: Cafu, Landon Donovan, Enzo Francescoli, Alexander Frei, Hidetoshi Nakata, Diego Maradona, Jay Jay Okocha, Carles Puyol, Carlos Valderrama, Edwin van der Sar, Ivan Vicelich.
W ubiegłym roku nagrodę główną zdobył Claudio Ranieri, który wyprzedził Zinedine’a Zidane’a i Fernando Santosa.
Nominowani do tytułu Trenera Roku FIFA:
* Massimiliano Allegri (ITA – Juventus) * Carlo Ancelotti (ITA – FC Bayern Monachium) * Antonio Conte (ITA – Chelsea) * Luis Enrique (ESP – FC Barcelona) * Pep Guardiola (ESP – Manchester City) * Leonardo Jardim (POR – AS Monaco) * Joachim Low (GER – reprezentacja Niemiec) * Jose Mourinho (POR – Manchester United) * Mauricio Pochettino (ARG – Tottenham Hotspur) * Diego Simeone (ARG – Atlético Madryt) * Tite (BRA – reprezentacja Brazylii) * Zinedine Zidane (FRA – Real Madryt).
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.