Lekko nie było, ale dobrze się skończyło. Bayern nie miał łatwej przeprawy w meczu z Eintrachtem, ale dopiął swego i awansował do finału Pucharu Niemiec. Nieodzowny okazał się udział Roberta Lewandowskiego.
Lewandowski nie zwalnia tempa (fot. Łukasz Skwiot)
We wtorkowy wieczór w wielkim finale DFB Pokal zameldował się Bayer Leverkusen, który odprawił z kwitkiem Saarbrucken. O ile pierwszy półfinał nie zbudził zbyt wielu emocji, to już drugie starcie tej fazy rozgrywek zapowiadało się dużo bardziej smakowicie. Wystarczyło bowiem spojrzeć na najnowszą historię starć na linii Monachium – Frankfurt, by przekonać się, że były to spotkania, która obfitowały w gole.
W pierwszym składzie gospodarzy znalazło się miejsce dla Roberta Lewandowskiego i Thomasa Muellera, a więc piłkarzy, którzy nie zagrają w następnej kolejce Bundesligi z powodu nadmiaru żółtych kartek. Obaj od początku nadawali ton gry ekipy mistrzów Niemiec, która bardzo szybko przejęła kontrolę nad wydarzeniami na boisku.
Dominacja Bayernu była tak duża, że jeszcze przed upływem kwadrans wynik meczu został otworzony. Miękkie dogranie w pole karne Muellera na gola zamienił Ivan Perisić, który mając przed sobą już tylko bramkarza, dopełnił formalności.
Eintracht nie miał kompletnie żadnych argumentów, by odgryźć się faworytowi i można było postawić tezę, że drugie trafienie dla gospodarzy już definitywnie przesądzi o losach rywalizacji.
Bayern cały czas nadawał ton wydarzeniom na boisku, ale nie potrafił zamknąć spotkanie drugim golem. Eintracht z kolei nie tracił nadziei, a chociaż argumentów czysto piłkarskich miał niewiele, to bliskość rywala sprawiała, że goście mogli wyprowadzić cios, dzięki któremu wyrównaliby stan gry.
Jak się okazało, determinacja gości została wynagrodzona, a Bayern został skarcony za swoją nieskuteczność. W 70. minucie we właściwym miejscu w polu karnym gospodarzy znalazł się Danny da Costa, który po wyłożeniu piłki mierzonym strzałem zdobył bramkę na wagę remisu.
Odpowiedź Bayernu była błyskawiczna. Na kwadrans przed końcem miejscowi rozegrali koronkową akcję, którą strzałem z bliska wykończył Robert Lewandowski. Było to już trafienie numer 37 polskiego napastnika podczas jego występów w DFB Pokal.
Eintracht starał się odpowiedzieć, ale lepiej niż stwarzanie zagrożenia wychodziło mu zbieranie żółtych kartek. Bawarczycy nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa. Tym samym zapewnili sobie awans do finału, w którym zmierzą się z Bayerem Leverkusen. Do obrony Pucharu Niemiec został im do zrobienia tylko jeden krok.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.