Nieuznany gol, słupki, strzał w okienko, wejście smoka. Emocje w Mielcu!
Stal Mielec wygrała u siebie 2:1 z Lechią Gdańsk w 11. kolejce Ekstraklasy. Beniaminek prowadził do przerwy, ale gospodarze odwrócili losy rywalizacji.
Stal mogła fantastycznie wejść w sobotni mecz, po ładnej akcji z własnego pola karnego i dobrej wymianie podań po ziemi. Już w 32. sekundzie Maciej Domański oddał strzał z lewej strony boiska (18. metr), a Szymon Weirauch świetnie interweniował, zbijając piłkę na słupek.
W 3. minucie Lechia wyprowadziła kontrę, po której piłka wpadła do siatki gospodarzy. Bohdan Wjunnyk otrzymał podanie prostopadłe, wygrał pojedynek z Mateuszem Matrasem na wysokości koła środkowego, wyszedł z akcją 2 na 1 i podał do Maksyma Chłania, który podpisał się skuteczną finalizacją. Goście cieszyli się, ale – jak się okazało – przedwcześnie, gdyż po analizie VAR sędzia anulował gola, dopatrując się faulu Wjunnyka na zawodniku Stali (pociągnięcie za koszulkę).
Ta decyzja całkiem dobrze podziałała na zespół z Gdańska który miał lepszy moment, wypracował kilka szans, m.in. po krótkim rozegraniu rzutu rożnego. Anton Carenko wycofał do Chłania, ten został zablokowany, potem Wjunnyk skierował piłkę do siatki z bliska, ale był na spalonym, dlatego gol nie został uznany.
W 24. minucie Stal była bardzo blisko trafienia na 1:0. Serhij Krykyn dośrodkował z prawej strony na dalszy słupek, do Ilji Szkurina, który potężnie uderzył, lecz Weirauch kapitalnie interweniował.
PIŁA
W końcówce pierwszej połowy Lechia objęła prowadzenie. Iwan Żelizko dośrodkował z rzutu wolnego, piłka została wybita, ale Carenko zdołał jeszcze podać do Chłania, ten płasko zagrał wzdłuż boiska, a Dominik Piła dołożył nogę i trafił do siatki.
Pierwszy gol w meczu sprawił, że Stal znacznie podkręciła tempo i zaczęła regularnie atakować, tworzyć dogodne szanse. Tuż przed przerwą Robert Dadok oddał strzał z 15. metra, a futbolówka musnęła Bujara Pllanę i odbiła się od słupka.
Po zmianie stron Krykun dopadł do miękkiego podania za linię obrony, sprytnie podbił piłkę nad Weirauchem i gdy wydawało się, że najtrudniejsze ma za sobą, to zmarnował kapitalną sytuację, niecelnie uderzając z bliskiej odległości, praktycznie do pustej siatki (wślizg Eliasa Olssona przed bramką). Chwilę później Marvin Senger został zablokowany po strzale przez Pllanę i Olssona.
ŁADNY GOL, BŁYSK ZMIENNIKA
Gospodarze naciskali i w 57. minucie dopięli swego. Krystian Getinger dośrodkował z rzutu rożnego w pole karne, gdzie doszło do zamieszania, przy którym najlepiej odnalazł się Piotr Wlazło, pięknie uderzając w prawe okienko bramki. Stal chciała pójść za ciosem, skonstruowała parę ciekawszych okazji. Niezłą szansę miał Matthew Guillaumier, który główkował po centrze Domańskiego, ale bramkarz Lechii złapał piłkę.
Miejscowi mocno atakowali w końcówce. Gdy wydawało się, że Lechia przetrwa trudniejsze chwile i mecz zakończy się remisem, to w 2. minucie czasu doliczonego błysnął Łukasz Wolsztyński, który wszedł na boisko ok. 40 sekund wcześniej. Zmiennik oddał skuteczny strzał z 12. metra, z tzw. pierwszej piłki i zapewnił zwycięstwo Stali.
Media: Legia szykuje się na czarny scenariusz. Co po spadku z ligi?
Legia Warszawa gra jeden z najgorszych sezonów w swojej historii i widmo spadku coraz mocniej krąży wokół Łazienkowskiej. Media już wieszczą scenariusz, co się stanie, jeśli Legia opuści PKO BP Ekstraklasa.
Ishak wróci do reprezentacji Szwecji?! „To byłby zaszczyt znowu założyć koszulkę reprezentacji.”
Mikael Ishak zagrał w siedmiu meczach reprezentacji Szwecji. Tamtejsze media zapytały go o potencjalny powrót do kadry, jednak napastnik Lecha stwierdził, że reprezentacja narodowa to dla niego etap już zamknięty.