Nieudany debiut legendy. Gol nastolatka zdecydował
GKS Tychy przegrał 1:2 ze Stalą Rzeszów w debiucie trenera Łukasza Piszczka. O wyniku zdecydowało piękne trafienie 17-latka.
Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem gospodarzy. W 8. minucie po dośrodkowaniu Szymona Łyczki główką do bramki trafił Jonathan Junior. Po 2 minutach prowadzenie po rzucie rożnym mógł podwyższyć Vladislav Krasowski, ale Kacper Kołotyło obronił jego strzał głową. Z czasem do głosu zaczęli dochodzić tyszanie. Marek Kozioł skutecznie interweniował po strzałach Damiana Kądziora i Daniela Rumina z dystansu. Bramkarz Stali skapitulował jednak w 18. minucie. Wówczas po dośrodkowaniu przed bramką z piłką znalazł się Rumin, który wymanewrował Kozioła i wystawił piłkę Jakubowi Tecławowi, a ten trafił do pustej bramki. W czasie doliczonym do pierwszej połowy spotkania szansę miała Stal, lecz Krystian Wachowiak został zatrzymany przez bramkarza. Do przerwy utrzymał się rezultat remisowy.
W drugiej połowie GKS miał inicjatywę, jednak nie był w stanie tworzyć realnego zagrożenia. W 69. minucie jego sytuacja się skomplikowała, gdy po dostrzeżonej próbie wymuszenia rzutu karnego drugą żółtą kartkę otrzymał Marcel Błachewicz. Stal była bardzo blisko odzyskania prowadzenia w 74. minucie. Najpierw Kołotyło obronił strzał z dystansu Sebastiena Thilla, następnie główką dobijał Filip Wolski, lecz w ostatniej chwili piłkę wybił Tecław. Gospodarze dopięli swego w 84. minucie. Uderzenie z około 25 metrów oddał wtedy 17-letni Jakub Kucharski i umieścił piłkę przy słupku bramki GKS-u. W samej końcówce drugi piłkarz GKS-u został wykluczony po żółtej kartce. Los Błachewicza podzielił Tobiasz Kubik. Wynik się już nie zmienił i Stal wygrała to spotkanie. (AC)
Władze Śląska Wrocław odmówiły udziału w studiu TVP Sport
Studio TVP Sport odbyło się zgodnie z planem, mimo że mecz Śląska Wrocław z Wisłą Kraków się nie odbył. Okazuje się, że władze Śląska nie chciały rozmawiać z dziennikarzami.