Bayern w wielkim stylu odebrał mistrzostwo Niemiec Borussii Dortmund. Potrzebował zaledwie 28 kolejek – wcześniej żaden klub w 50-letniej historii Bundesligi nie sięgnął po tytuł tak szybko. W ogóle Bawarczycy bardzo poważnie potraktowali jubileuszowy sezon niemieckiej ekstraklasy. Okrasili go bowiem wieloma innymi rekordami.
ŁUKASZ ZARZECZNY
Po dwóch latach upokorzeń ze strony BVB monachijczycy po prostu musieli powrócić na szczyt. Wskazywały na to choćby przedsezonowe transfery, z najdroższym w historii Bundesligi Javim Martinezem. Działacze z Allianz Arena postawili przed trenerem Juppem Heynckesem jasny cel – poprawienie dorobku z poprzedniego sezonu. Przypomnijmy, że Bayern był wicemistrzem kraju, a także przegrał finały Pucharu Niemiec i Ligi Mistrzów. Nietrudno odgadnąć, o co chodziło członkom zarządu, na czele z prezydentem Ulim Hoenessem.
Lider z cienia
Tak jak po szybko strzelonym golu trenerzy lubią mówić, że mecz się ułożył, tak Bayern kapitalnym początkiem ułożył sobie cały sezon. Osiem zwycięstw z rzędu na inaugurację to nowy rekord Bundesligi. Rywale dostali jasny sygnał, że w tych rozgrywkach z Bawarczykami nie będzie żartów. Nawet broniąca tytułu Borussia, która niespodziewanie zaczęła tracić punkty. Piłkarze Juergena Kloppa po ośmiu kolejkach mieli na koncie 12 oczek i do Bayernu tracili drugie tyle! Dużej straty ani na moment nie zdołali zniwelować. Z czasem rosła, ale już nie tak szybko, i dziś wynosi 20 punktów.
Gdzie tkwi siła Bayernu? Najłatwiej byłoby powiedzieć, że ten zespół po prostu nie ma słabych ogniw. Wszystkie formacje prezentują się znakomicie – piłkarze Heynckesa są na najlepszej drodze do pobicia rekordów Bundesligi w największej liczbie strzelonych i najmniejszej straconych goli.
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna
Belgijski pomocnik zasili Bayern? Niebawem początek negocjacji
Mistrzowie Niemiec rozpoczynają działania przed zbliżającym się letnim okienkiem transferowym. Jednym z celów Bawarczyków na to lato ma być piłkarz Atalanty – Charles De Ketelaere.