W piątkowy wieczór na zapleczu Bundesligi odbyło się starcie z udziałem zespołu Kacpra Przybyłki i Mateusza Klicha. 1. FC Kaiserslautern pewnie bez problemu poradziło sobie z Fortuną Duesseldorf, zdobywając trzy punkty.
Mateusz Klich w piątek nie pograł. Cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych
Dla ekipy Polaków ostatni czas nie był najlepszy, nie licząc wygranej z Bochum. Wcześniej jednak Kaiserslautern prezentowało się poniżej oczekiwań, czego efektem był tylko jeden punkty zdobyty w czterech spotkaniach.
W piątek Czerwone Diabły podejmowały znacznie słabszą Fortunę. Przybyłko tradycyjnie wyszedł na boisko w pierwszym składzie, natomiast Klich zasiadł na ławce rezerwowych. Pierwszy z nich zapisał się w protokole sędziowskim, ale niestety nie bramką, a żółtą kartką.
Zdobywanie goli wzięli na siebie inni. Na 1:0 strzelił na początku meczu Marcus Piossek, natomiast po przerwie prowadzenie gospodarzy podwyższył Stipe Vucur.
Klich cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Partnerem Przybyłki w ataku był natomiast znany z występów w Lechii Gdańsk Antonio Colak. I to właśnie on ustalił w 93. minucie wynik meczu na 3:0.
Halland trafi do Monachium? Jednoznaczna odpowiedź prezesa
Bawarczycy nie planują w najbliższym czasie transferu Erlinga Haalanda. Prezes niemieckiego klubu uciął pojawiające się spekulacje. Bayern ma dysponować wystarczającą siłą w ataku.