W całej Europie ludzie związani z futbolem zastanawiają się co dalej z sezonem 2019-20? Czy uda się go dokończyć? A jeśli nie, to co wtedy zrobić z dotychczasowymi wynikami i tabelami? Stosowne przygotowania do wprowadzenia w życie czarnego scenariusza trwają także w Niemczech.
W Niemczech kreślą scenariusze na czarną godzinę (fot. Reuters)
Na ten moment ciężko ocenić, czy wznowienie rozrywek piłkarskich w najbliższych tygodniach i miesiącach będzie możliwe. Może się oczywiście zdarzyć tak, że koronawirus zostanie pokonany i życie ludzi wróci na właściwe tory, a wraz z nim futbol, jednak nie ma obecnie nikogo, kto byłby w stanie przewidzieć, kiedy to się stanie.
Nic więc dziwnego, że Niemcy szukają optymalnego rozwiązania. Brak dokończenie sezonu będzie niósł za sobą bardzo poważne konsekwencje finansowe, ale nie tylko. Co bowiem zrobić z tytułem mistrzowskim? Kogo zakwalifikować do pucharów, a kto ma spaść z ligi? Odpowiedzi na wszystkie z tych pytań muszą wcześniej czy później paść.
Jak donosi „Sport Bild”, na stole leży już wstępny projekt tego jak może wyglądać rzeczywistość niemieckiej piłki, gdyby nie dało dokończyć się rozgrywek. DFL chce uznania wyników sprzed przymusowej kwarantanny, a przy okazji anulowanie spadków z Bundesligi i 2.Bundesligi.
Obie wspomniane ligi zostały również tymczasowo powiększone o zespoły, które w niższych dywizjach znajdują się na miejscach premiowanych awansem. Dodatkowo, odwołany zostanie barażowy dwumecz pomiędzy trzecią drużyną 2. Bundesligi i szesnastą Bundesligi.
Na razie nie wiadomo, co o takim pomyśle sądzą przedstawiciele poszczególnych klubów. Można jednak z góry zakłada, że część z nich – tych najbardziej poszkodowanych w takiej sytuacji – będzie przeciwna
Hoeness spokojny o los gwiazdy. „Czuję się jak w domu”
Bayern Monachium pracuję nad nową umową dla Harry`ego Kane`a. W stolicy Bawarii są jednak optymistami ws. pozostania angielskiego napastnika na Allianz-Arena.