Niels Frederiksen po meczu z Jagiellonia. „Nie powinniśmy przegrać”
Lech Poznań przegrał 1:2 z Jagiellonią we wczorajszym hicie Ekstraklasy. Trener Kolejorza nie krył swojego rozczarowania po tym wyniku.
Duński szkoleniowiec przyznał, że w jego opinii, Duma Wielkopolski śmiało mogła wygrać to spotkanie, ale zabrakło jej kilku istotnych elementów.
– To był mecz, tak uważam i szczerze powiem, którego nie powinniśmy przegrać. Mieliśmy wiele możliwości i atutów, żeby innym wynikiem zakończyło się to spotkanie.
Nasi rywale mają w nogach natłok spotkań, widać było, że na niskim poziomie są, jeśli chodzi o naładowanie baterii. Nam jednak totalnie zabrakło jakość z piłką, czy też intensywności, która by jeszcze bardziej zmęczyła naszych przeciwników. Mamy jakościowych graczy i jasne, że każdy z tych, którzy są na boisku, powinien pokazać więcej, żebyśmy mieli korzystny wynik – mówi Frederiksen cytowany przez oficjalną stronę klubu.
Przegrana z Dumą Podlasia spowodowała, że Lech spadł na 3. miejsce w ligowej tabeli. Obecnie do liderującego Rakowa Częstochowa tracą 2 oczka.
Źródło: Lech Poznań
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
zdzislaw
17 marca, 2025 10:15
Druzyna ktora nie gra w Pucharach a tylko moze sie skupiac na mecze ligowe nie wykazala tzw.swiezosci zas koncowka nalezala do Jagieloni. Byc moze kontuzja Sousy miala jakis wplyw na gre Kolejorza ale czy jeden zawodnik w druzynie ktora ma byc Mistrzem stanowi jej oblicze.Calkiem niewidoczny Ishak u Kozubala widac jest zmeczenie Wejscie Walemarka nic nie wniosko do sily ataku.Zawodnicy jakby nie wierzyli ze te spotkanie mozna wygrac….
Tomasz Kaczmarek diagnozuje Raków: „Brakuje nam twardości”
Raków jest czerwoną latarnią ligi. Częstochowianie zdobyli zaledwie 3 punkty w 9 dotychczasowych meczach Ekstraklasy i przerwę reprezentacyjną spędzą na dnie tabeli.
Gliwicki Odyseusz. Odnowiony Piast ma twarz Łabojki
W eposie Homera Odyseusz 10 lat wracał do domu z wojny trojańskiej. Tyle samo czasu trwał powrót Jakuba Łabojki do Piasta Gliwice, ale i on w końcu dotarł do swojej piłkarskiej Itaki.
Kiepskie zakończenie soboty! Nigdy więcej takich meczów
Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Spotkanie nie porywało, a oba zespoły nie potrafiły znaleźć drogi do siatki. Dla Motoru punkt z liderem jest sukcesem, a Górnik przerwę na kadrę spędzi na pierwszym miejscu w tabeli.
Druzyna ktora nie gra w Pucharach a tylko moze sie skupiac na mecze ligowe nie wykazala tzw.swiezosci zas koncowka nalezala do Jagieloni. Byc moze kontuzja Sousy miala jakis wplyw na gre Kolejorza ale czy jeden zawodnik w druzynie ktora ma byc Mistrzem stanowi jej oblicze.Calkiem niewidoczny Ishak u Kozubala widac jest zmeczenie Wejscie Walemarka nic nie wniosko do sily ataku.Zawodnicy jakby nie wierzyli ze te spotkanie mozna wygrac….