Meta niedzielnych zmagań na poziomie PKO BP Ekstraklasy znajduje się w Lubinie. Zagłębie podejmie Legię Warszawa, która poprzedniej wizyty na stadionie tego rywala nie wspomina dobrze.
Michniewicz liczy na przedłużenie serii zwycięstw.
Piątkowe zwycięstwo Pogoni Szczecin nad Lechią Gdańsk sprawiło, że przewaga drużyny ze stolicy nad wiceliderem tabeli stopniała do czterech punktów. To granica tego, co można uznać za bezpieczne prowadzenie. Znacznie bardziej komfortowo wygląda margines siedmiu oczek. I właśnie do tego będą dziś dążyć goście.
Faworyt rywalizacji jest klarowny. Legia wygrała cztery kolejne mecze ligowe i jest na autostradzie wiodącej do tytułu mistrzowskiego. Zagłębie raz zwycięża, raz przegrywa, toteż jego pozycja w środku stawki nie może dziwić. Wprost przeciwnie, zdaje się być całkowicie adekwatna do poczynań zawodników.
Jednym z atutów Miedziowych jest wspomnienie poprzedniej rywalizacji z warszawianami, w których pełnili rolę gospodarzy. W grudniu 2019 roku wygrali 2:1. Problem w tym, że bramki zdobyli Bartosz Białek oraz Damjan Bohar. Żadnego z nich nie ma już w klubie.
– Chciałbym wiedzieć, jak skończy się ten mecz. Życzę nam wszystkim, by seria zwycięstw została przedłużona. Brak Filipa Mladenovicia i kontuzje nie są wytłumaczeniami. Spodziewaliśmy się, że w pewnym momencie Filip wypadnie i mamy rozwiązania. Jedziemy do drużyny, która potrafi grać w piłkę i ma dużo atutów. Zagłębie świetnie gra w kontrataku i kiedy przeciwnik gubi piłkę są najgroźniejsi. Mają dobrze rozpracowane stałe fragmenty gry, świetnie wykonuje je Filip Starzyński. Zagłębie obchodzi teraz 75-lecie, każdy mecz to dla nich pielęgnowanie historii. Sam jestem małą cząstką tego klubu i z przyjemnością pojadę do Lubina. Liczymy na dobry mecz, a wynik jest sprawą otwartą – stwierdził w trakcie konferencji prasowej Czesław Michniewicz.
Kwestia rezultatu będzie jasna wieczorem. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 17:30.
Boniek o Siemieńcu: Jego temperament czasami udziela się drużynie
Adrian Siemieniec uchodzi za spokojnego, zrównoważonego szkoleniowca, który zazwyczaj spokojnie i analitycznie obserwuje przebieg boiskowych wydarzeń, niezależnie od tego, co dzieje się na murawie. Zbigniew Boniek zauważył u niego jednak pod tym względem lekką zmianę.
SKRÓT MECZU: Wieczysta Kraków 1:2 Raków Częstochowa
Raków Częstochowa zanotował długo wyczekiwane, pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, pokonując na wyjeździe 2:1 Wieczystą Kraków. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.
Piłkarz Piasta znalazł się wysoko w europejskim rankingu. Wyróżnia się pod względem liczby dryblingów
CIES Football Observatory przygotowało zestawienie piłkarzy mających 22 lata i mniej z 32 europejskich lig, którzy wykonują najwięcej udanych dryblingów w przeliczeniu na 90 minut. Na 8. miejscu znalazł się Ivan Lima z Piasta Gliwice.