– Złość sportowa jest w nas bardzo duża – powiedział Adam Nawałka po porażce swojego Górnika z Koroną Kielce. Zabrzanie już szósty raz podczas tej wiosny kończyli ligowy mecz z zerowym dorobkiem punktowym.
Górnik rozegrał w Kielcach całkiem niezłe zawody i był równorzędnym rywalem dla Korony. Cóż z tego, jeśli o losach spotkania zadecydowały dwa fatalne błędy sędziowskie. Po pierwsze, odgwizdano spalonego Ireneusza Jelenia, którego nie było (sytuacja sam na sam), a po drugie, niesłusznie uznano gola Piotra Malarczyka dla Korony (nieprzepisowe dośrodkowanie Golańskiego).
– Wszyscy czujemy się podle, bo graliśmy o zwycięstwo. Taka jest piłka, że trzeba sobie kilka sytuacji wypracować, aby po meczu móc sobie pogratulować zwycięstwa. To było dla nas ważne spotkanie pod względem psychologicznym – wyznał Nawałka.
– Dwie porażki, które wcześniej zaliczyliśmy, nie miały wpływu na naszą koncentrację w tej rywalizacji. Tym bardziej jesteśmy źli na siebie. To, że nas chwalą z zewnątrz, że rozegraliśmy dobry mecz, nie ma żadnego znaczenia. Może za mało się dzisiaj staraliśmy. Pozostaje mi pogratulować zwycięstwa Koronie, a my zabieramy się do dalszej pracy – zakończył.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.