– Nie ukrywam, że przyjechaliśmy do Szczecina z zamiarem zdobycia trzech punktów. Zdawaliśmy sobie jednak sprawę ze skali trudności – po meczu z Pogonią Szczecin powiedział trener Górnika Zabrze Adam Nawałka. Jego podopieczni wygrali to spotkanie 4:1.
– Pogoń prowadzona przez trenera Wdowczyka prezentuje się bardzo dobrze, zarówno pod względem organizacji gry w ofensywie i w defensywie, jak i personalnym. Od pierwszych minut staraliśmy się grać bardzo konsekwentnie w ataku i obronie. Szybko strzeliliśmy bramkę, stąd też mieliśmy komfort gry w niskim pressingu. Nie zmienia to jednak faktu, że popełniliśmy kilka błędów. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że dążymy do strzelenia drugiej bramki. Zdawaliśmy sobie bowiem sprawę, że Pogoń zawsze gra do końca i nawet przy stanie 3:0 nie można być pewnym wyniku. Pogoń otrzymała czerwoną kartkę, graliśmy w przewadze jednego zawodnika, staraliśmy sie utrzymywać przy piłce i strzelić kolejne bramki. Ogólnie w meczu mieliśmy kilka dobrych fragmentów – uznał Nawałka.
– To spotkanie było niezłym poligonem w kontekście kolejnych spotkań. Brawa dla zawodników za konsekwencję, coraz większą dojrzałość taktyczną. Przed meczem ze Śląskiem w naszej drużynie jest spory optymizm, ale już przygotowujemy się do tego spotkania – dodał trener Górnika.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.
Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!
Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.