Polscy piłkarze zmierzą się we wtorkowy wieczór z Litwą i będzie to ich ostatni sprawdzian formy przed zbliżającym się wielkimi krokami mundialem. Z optymizmem na sparing, a także same finały zapatruje się Adam Nawałka.
Adam Nawałka liczy na przetarcie z wymagającym rywalem (fot. Łukasz Skwiot)
Selekcjoner postanowił powtórzyć wariant przygotowań sprzed Euro 2016, kiedy to tuż przed wylotem do Francji jego zawodnicy również zmierzyli się z Litwinami. – W 2016 roku tuż przed wyjazdem do Francji zremisowaliśmy z Litwą. Był to bardzo wartościowy sprawdzian, zobaczyliśmy, czego jeszcze nam brakuje i skorygowaliśmy nasze braki – powiedział Nawałka.
– Jedyne, co wówczas zepsuło mi humor to uraz Kamila Grosickiego. Jego hart ducha i fantastyczna praca sztabu szkoleniowego doprowadziły go do takiego stanu zdrowia, że nie tylko pojechał na mistrzostwa, ale i grał mecze. Liczę, że teraz będzie rywalizacja, ale bez kontuzji. Uważamy Litwę za bardzo wartościowego przeciwnika, więc będzie to trudne spotkanie – dodał.
Trener, który spotkał się z dziennikarzami podczas konferencji prasowej, dał jasno do zrozumienia, że nie było żadnych apeli do Litwinów, by ci grali łagodniej niż zwykle, mając na uwadze to, że rywala jadą na mistrzostwa świata. – Nigdy nie prosi się kogoś, by grał delikatnie, subtelnie. To piłka nożna, jest rywalizacja i każdy walczy o swoje. Nie stwarzamy sztucznie jakiejkolwiek atmosfery. Poziom emocjonalny jest bardzo duży, mistrzostwa już blisko, każdy chce się zaprezentować się jak najlepiej pod względem taktycznym. Panuje pełna mobilizacja – kontynuował.
Nawałka wie, że w trakcie sparingu z Chile niektóre elementy nie funkcjonowały jeszcze jak należy i podczas spotkania z Litwą będzie co poprawiać. – W piątek próbowaliśmy wielu rozwiązań. Chcemy rozegrać spotkanie z korzyściami szkoleniowymi dla całej drużyny. Co do składu i ustawienia personalnego będziemy wiedzieć więcej – zakończył.
Mecz Polska – Litwa zostanie rozegrany na PGE Narodowym w Warszawie. Pierwszy gwizdek usłyszmy o godzinie 18.
Media: Mateusz Żukowski coraz bliżej reprezentacji Polski
Mateusz Żukowski jest liderem klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. Zawodnik jest bacznie obserwowany przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski i jest bardzo duża szansa, że zobaczymy go na czerwcowym zgrupowaniu.