W trakcie konferencji prasowej przed poniedziałkowym ligowym meczem z Zagłębiem Lubin trener Adam Nawałka skomentował trzy istotne dla sympatyków Górnika Zabrze kwestie. Pierwsza dotyczyła sytuacji zdrowotnej przed meczem z Zagłębiem.
– W przypadku Maćka Małkowskiego, już w piątkowy wieczór trzymamy odpowiedź na pytanie, czy będzie do naszej dyspozycji w poniedziałek – podkreślił Nawałka. – Tomek Wełnicki i Przemek Oziębała nadrabiają zaległości treningowe po przebytych urazach. Mariusz Magiera w dalszym ciągu przechodzi rehabilitację. Adam Danch przeszedł operację i jest wyłączony z gry na kilka miesięcy. To dla nas duża strata, bo jest bardzo ważną postacią zarówno na boisku, jak i w szatni. Może mało mówi, ale zawsze dużo robi. W trakcie przerwy na reprezentację staraliśmy się wypełnić lukę po nim tak, żeby jego brak był jak najmniej widoczny na boisku. Warto zaznaczyć, że jeszcze przed kontuzją Adama staraliśmy się podnieść rywalizację na pozycji środkowych obrońców. Niestety, przeszkodziły nam w tym seryjne kontuzje, najpierw Antka Łukasiewicza, potem Tomka Wełnickiego i teraz Adama Dancha. Testowaliśmy ostatnio kilku obrońców, ostatecznie decydując się podpisać kontrakt z tym, na którego bardzo mocno liczymy. Pozostali zawodnicy są do mojej dyspozycji. Po najbliższych dwóch meczach przeanalizujemy naszą sytuację kadrową, jakość naszej gry w defensywie i ewentualnie podejmiemy kolejne decyzje – zakończył trener, omawiając drugi w trakcie spotkania temat dotyczący Błażeja Augustyna.
– Jest młodym zawodnikiem, ale mogącym pochwalić się już bardzo dużym doświadczeniem. Moje oczekiwania wobec niego pokrywają się z tym, co zobaczyłem na pierwszych treningach. Błażej uczył się taktyki we Włoszech, więc pod tym względem jest bardzo dobrze wyszkolony. Musi natomiast nadrobić zaległości w przygotowaniu motorycznym. Od momentu przyjścia do klubu do dzisiaj wykonał już dużą pracę, zagrał w dwóch meczach kontrolnych, dlatego powinien być brany pod uwagę przy wyznaczaniu osiemnastki na mecz z Zagłębiem Lubin. Ostateczna decyzja zostanie podjęta jednak w najbliższych dniach – studził emocje Nawałka, skupiając się również na pozycji w zespole Radosława Sobolewskiego.
– Radek jest bardzo ważną postacią w zespole. Jego doświadczenie, charyzma, waleczność bardzo dobrze wpływa na drużynę. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nie jest przygotowany do gry na pełnych obrotach przez 90 minut. Dlatego też w trakcie meczu jesteśmy z nim cały czas w kontakcie i to on decyduje o tym, kiedy schodzi z boiska. Cały czas pracujemy jednak na treningach nad jego przygotowaniem motorycznym. Dodatkowo indywidualnie pracuje pod okiem trenerów przygotowania fizycznego. W meczach z Ruchem i Lechią Radek zasygnalizował chęć zmiany. Gra w linii pomocy wymaga bowiem ogromnych nakładów sił. Pozostawienie go na boisku groziło kontuzją i spadkiem jakości jego gry. Nie uważam jednak, by jego zejście z boiska zadecydowało w tych dwóch spotkaniach o ostatecznych jego wynikach. Wystarczy przeanalizować sposoby, w jakie straciliśmy bramki. Z Ruchem Chorzów Norbert Witkowski popełnił indywidualny błąd, ale nie mamy do niego o to pretensji. Taka jest właśnie piłka, i tego typu sytuacje dodają jej tylko uroku, co nie znaczy, że nie byliśmy rozczarowani. Pracujemy więc na tym, by już wcześniej strzelać więcej bramek i zabezpieczać się na ewentualność straty bramki w końcówce. Sytuacji w obu meczach nie brakowało. Wierzę, że praca wykonana przez zawodników przyniesie w przyszłości efekty i unikniemy takich sytuacji – podsumował trener oceniając również pracę wykonaną przez jego piłkarzy w trakcie przerwy na mecze z udziałem reprezentacji.
– Okres ten przepracowaliśmy bardzo solidnie. Postawiliśmy duży akcent na podbudowę siły i wytrzymałości zawodników. Czeka nas bowiem teraz bardzo trudny okres, w którym będziemy rozgrywali mecze co trzy dni, dlatego musieliśmy się do niego jak najlepiej przygotować. Jestem zadowolony z wykonanej pracy, ale nad wieloma elementami organizacji naszej gry w ofensywie i defensywie musimy nadal popracować. Po każdym cyklu rozgrywek analizujemy naszą grę i następnie staramy się wyeliminować wszystkie braki. Czy to się udało, okaże się w najbliższy poniedziałek
Ból głowy Siemieńca. Jagiellonia musi radzić sobie bez dwóch ważnych ogniw
Problemy kadrowe mogą przyprawiać Adriana Siemieńca o ból głowy. W najbliższych tygodniach szkoleniowiec Dumy Podlasia nie będzie mógł korzystać z Nika Prelca i Norberta Wojtuszka.
Jest kara dla trenera Wieczystej. Żelijko Kopić złamał zasady dyskwalifikacji
Żelijko Kopić został ukarany, przez Komisję Ligi, dyskwalifikacją na mecz z Rakowem Częstochowa. Chorwat nie poprowadzi w tym spotkaniu ,,żółto-czarnych'' bezpośrednio z ławki rezerwowych. Jest to konsekwencja złamania zasad wcześniejszego zawieszenia.
Błaszczykowski zabrał głos po klasyku. ,,To jest szukanie wymówek i robienie po złości”
Jakub Błaszczykowski wypowiedział się na temat zamknięcia sektora gości dla kibiców Wisły Kraków. Były piłkarz zwraca uwagę na nadmierny wpływ kibiców na decyzje podejmowane przez kluby.
Pereira o wychowankach Lecha. ,,Piłkarzom na zajęciach brakuje motywacji”
Portugalski obrońca Lecha wypowiedział się na temat systemu szkolenia. 30-latek ma zarzuty do braku motywacji młodych graczy i ich zbyt szybkiej sprzedaży przez klub.