– Łatanie klubowego budżetu sprzedażą 18-letniego piłkarza może się okazać bardzo niekorzystne dla jego dalszego rozwoju – mówi na łamach Super Expressu o transferze Arkadiusza Milika Adam Nawałka, szkoleniowiec Górnika Zabrze.
Choć wyjazd Milika z Zabrza do Niemiec nie jest Nawałce na rękę, to mimo wszystko trener zapewnia, że wiele informacji podawanych na ten temat w mediach mijało się z prawdą.
– Czytałem wiele nieprawdziwych informacji na temat moich reakcji na ten transfer. Prawda wygląda tak, że od kilku miesięcy rozmawialiśmy z szefami klubu na temat strategii dalszego prowadzenia tego piłkarza. Trzy miesiące temu Arek nie myślał by wyjechać już teraz. Zapewniał mnie, że zamierza powalczyć o tytuł króla strzelców Ekstraklasy i o powołanie do reprezentacji. Trzy tygodnie temu nagle zmienił zdanie. Stwierdził, że jest już gotowy na transfer zagraniczny, że chce spróbować swoich sił w mocniejszej lidze. Skoro tak zdecydował, to nie było sensu namawiać go, żeby został – wspomina Nawałka.
– Skoro zmienił zdanie, to trudno. Zawsze będę go wspierał. To młody chłopak, ale już dojrzały. Wie, że zawsze może liczyć na moją pomoc – dodaje.
Co z kontuzją Bartłomieja Drągowskiego? Wiadomo, kiedy wróci do gry!
Bartłomiej Drągowski w trakcie zgrupowania reprezentacji Polski odczuwał ból pleców, przez co wrócił do Łodzi. Wiadomo, kiedy będzie mógł zagrać w barwach Widzewa.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.