Przejdź do treści
„Nasza młodzież wróciła dojrzalsza”

Polska Ekstraklasa

„Nasza młodzież wróciła dojrzalsza”

Rocznica pracy Dariusza Żurawia w roli pierwszego trenera Lecha przypadła niefortunnie na okres przerwy w rozgrywkach. Najbliższa okazja do świętowania może nadarzyć się w lipcu, to jednak zależy od postawy jego drużyny.
– Jeżeli Legia wygrałaby w Poznaniu, to dogonienie jej będzie trudne. Z kolei nasze zwycięstwo mogłoby uczynić końcówkę sezonu bardzo interesującą – mówi trener Dariusz Żuraw (FOT. WOJCIECH FIGURSKI/400mm.pl)

KONRAD WITKOWSKI

Planował pan wakacyjny wyjazd w tym roku?

W ostatnich latach dużo się działo i nie mogłem skorzystać z dłuższego urlopu – mówi Żuraw. – Na ten rok akurat planowałem wakacje. Byłem nawet mocno nastawiony, by wyjechać przynajmniej na tydzień, odpocząć, odciąć się od codziennych obowiązków. Niestety, chyba się nie uda.

Odetchnął pan z ulgą, gdy pod koniec kwietnia zapadła decyzja o wznowieniu rozgrywek?

To była decyzja, której się spodziewaliśmy. Czekaliśmy na ten moment, wszyscy w klubie chcieliśmy dokończyć rozgrywki. W zasadzie od początku przygotowywaliśmy się do powrotu na boiska.


Podczas pierwszych tygodni przerwy w rozgrywkach trenerzy – podobnie jak piłkarze – mogli pozwolić sobie na zajęcia, na które normalnie brakuje czasu?

Nie mogliśmy się spotykać, treningi odbywały się w formie online, zawodnicy dostali rozpiski ćwiczeń. Musieliśmy to wszystko poukładać, zatem było trochę pracy, jednak nie tyle, co podczas normalnego mikrocyklu. W wolnym czasie przede wszystkim cieszyłem się przebywaniem z rodziną. Byliśmy w domu wszyscy razem, a to rzadko spotykana sytuacja. Na co dzień jestem w Poznaniu, żona z córką w domu, natomiast synowie mieszkają we Wrocławiu, gdzie jeden pracuje, a drugi studiuje. Mogliśmy przez tych parę tygodni nacieszyć się sobą. Poza tym robiłem to, co chyba każdy: trochę filmów, gier oraz książek. Sporo czasu spędzałem w ogrodzie. Gdzieś z tyłu głowy ciągle siedziało planowanie tego, co będzie po powrocie do klubu. Ponadto zajmowałem się oglądaniem zawodników, którzy ewentualnie mogliby do nas dołączyć w najbliższej przyszłości.

Ten nietypowy okres przygotowawczy jest trudniejszy z punktu widzenia sztabu szkoleniowego? Choćby zajęcia w grupach wymagały od trenerów więcej pracy.

Nie było łatwo, ale poradziliśmy sobie z tym. Mamy do dyspozycji dwie pełnowymiarowe, zadbane płyty, więc mogliśmy prowadzić treningi na dwóch boiskach jednocześnie, z zachowaniem odpowiedniej odległości pomiędzy grupami. Potem przeszliśmy do normalnej pracy całym zespołem. Zawodnicy z dnia na dzień prezentują się coraz lepiej.

W jakiej dyspozycji byli piłkarze, kiedy spotkaliście się na pierwszym treningu po blisko dwumiesięcznej przerwie?

Nie spodziewaliśmy się cudów. Trudno oczekiwać, że forma zawodnika będzie taka, jak przed zawieszeniem rozgrywek, skoro przez tyle czasu trenował w domu i wychodził jedynie pobiegać. Wydaje mi się, że już wróciliśmy na dobre tory: zarówno pod względem przygotowania fizycznego, jak i w aspektach czysto piłkarskich.


Któryś z zawodników pozytywnie pana zaskoczył?

Wspólnie z dyrektorem sportowym Tomaszem Rząsą, który z bliska obserwuje prawie każdy trening, uznaliśmy, że nasi młodzi gracze wrócili po przerwie odmienieni. Stali się dojrzalsi. Może to kwestia poczucia odpowiedzialności, która w tej trudnej sytuacji spoczywa na nich, podobnie jak na reszcie społeczeństwa.

Przebywa pan w klubie dłużej niż zwykle?

Generalnie spędzam przy Bułgarskiej dużo czasu. Trudno określić, czy ostatnio było tych godzin więcej, czy tyle samo. Mamy za sobą intensywny okres, często trenowaliśmy po dwa razy dziennie. Na brak zajęć nie mogłem narzekać.

Niektóre kluby Ekstraklasy zdecydowały się wyjechać na kilkudniowe zgrupowania. Czy Lech również miał taki zamiar?

Kiedy poznaliśmy terminy pierwszych meczów, sporządziliśmy plan, który uwzględniał krótki obóz przygotowawczy. Postanowiliśmy jednak zmienić koncepcję. Nie chcieliśmy ryzykować: musimy stosować się do licznych restrykcji, a wyjazd do innego miasta, przebywanie w hotelu i spotykanie obcych ludzi wiąże się z jakimś zagrożeniem. Woleliśmy je zminimalizować. Zostaliśmy w Poznaniu, ale to nie oznacza, że straciliśmy czas. Na miejscu mamy dobre warunki, zawodnicy przyzwyczaili się już do nowych standardów funkcjonowania. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak przepracowaliśmy okres przygotowawczy.

Obawia się pan kontuzji mięśniowych po wznowieniu rozgrywek?

To stały element gry w piłkę. Nie wiemy, czy w najbliższym czasie urazów będzie więcej niż zazwyczaj. Pewnie przyjdą momenty, w których będziemy musieli rotować składem, co jednak nie stanowi dla mnie żadnego problemu.

Lech ma wystarczająco szeroką kadrę, aby z powodzeniem rozegrać 14 meczów w ciągu 58 dni?

Jaka to intensywność grania? Przecież nie czekają nas po dwa spotkania w każdym tygodniu. Przed nami wymagający początek, bo przerwa między meczem w Mielcu a starciem z Legią będzie bardzo krótka, natomiast później mamy tydzień do potyczki z Zagłębiem Lubin. Ten cykl będzie powtarzany. Nie będziemy ciągle grać co trzy dni. Powinniśmy poradzić sobie z tym bez problemu. Są powody do optymizmu: mam do dyspozycji bardzo wyrównaną kadrę, w której jest wiele jakości. Wierzę, że uda nam się dograć sezon bez poważniejszych kontuzji. A przede wszystkim coś osiągnąć – w końcu po to wracamy na boisko.

Przygotowuje pan niektórych zawodników na to, że być może będą musieli wystąpić nie na swojej nominalnej pozycji?

Szukamy różnych wariantów. Piłkarze muszą liczyć się z taką ewentualnością. Niektórzy mogą grać na kilku pozycjach, inni są przypisani tylko do jednej. Będziemy oceniać sytuację z meczu na mecz.

W razie potrzeby planujecie sięgać po graczy z rezerw?

Nie możemy tego wykluczyć. Gdybyśmy potrzebowali na jakąś pozycję zawodnika z drugiej drużyny, będziemy to rozważać. Pamiętajmy, że rezerwy również mają wrócić do rywalizacji: rozgrywają ważny sezon, celem jest utrzymanie w drugiej lidze. Zakładamy, że zawodnicy z pierwszego zespołu nadal będą schodzić do drugiego, żeby zachować rytm meczowy. Raczej należy spodziewać się ruchów w tym kierunku, a nie w przeciwnym.

Należy pan do zwolenników zwiększenia limitu zmian w trakcie meczu?

W takim zespole, jak Lech, gdzie prawie połowę kadry stanowią wychowankowie, to umożliwiłoby trenerowi korzystanie z większej liczby młodzieżowców. Zmiany zależą od wyniku, często mają charakter taktyczny. Zdarzają się jednak takie mecze, gdzie przy korzystnym rezultacie daje się szansę pokazania młodemu chłopakowi. Można byłoby wtedy wpuścić na boisko o dwóch wychowanków więcej, co byłoby korzystne dla wszystkich. Nie chcę nazywać siebie zwolennikiem bądź przeciwnikiem takiego rozwiązania. Zaakceptujemy ustalenia PZPN. Damy sobie radę przy trzech zmianach, a jak będzie pięć, to z nich skorzystamy.

Sobotnie starcie z Legią będzie kluczowe w kontekście wyznaczenia celu w lidze na resztę sezonu?

Ten mecz przesądzi, czy drużyny tworzące grupę pościgową nadal będą miały szansę na mistrzostwo, czy pozostanie im walka o drugie miejsce. Jeżeli Legia wygrałaby w Poznaniu, to dogonienie jej będzie trudne. Z kolei nasze zwycięstwo mogłoby uczynić końcówkę sezonu bardzo interesującą.

Planujecie już kolejny okres przygotowawczy? Czasu przed nowym sezonem najprawdopodobniej będzie bardzo mało.

Chciałbym przede wszystkim wrócić do rozgrywek i szczęśliwie dotrzeć do mety. Kiedy zakończymy sezon, dowiemy się, jak długa będzie przerwa oraz czy wystąpimy w europejskich pucharach. Wtedy będzie można planować. Dzisiaj nie wiemy nic, znaków zapytania jest zbyt wiele.

Czy jeszcze w tym sezonie zobaczymy na boisku Roberta Gumnego?

Jest na to bardzo duża szansa.

Podstawową dziewiątką Lecha w sezonie 2020-21 będzie obcokrajowiec?

Szukamy napastnika, bierzemy pod uwagę, że może nie udać się zatrzymać Christiana Gytkjaera. Negocjujemy z kilkoma kandydatami, jednak w tej chwili trudno przewidzieć, co z tych rozmów wyniknie.


Aktualna sytuacja może sprawić, że na rynku pojawią się zawodnicy, którzy jeszcze do niedawna pozostawali poza zasięgiem Lecha.

Kryzys wywołany koronawirusem wywrócił rynek transferowy do góry nogami. Wszyscy czekają na wznowienie rozgrywek. Rozmowy pozostają zawieszone, bo nikt nie wie, jak rozwinie się sytuacja. Musimy być czujni i reagować na bieżąco. Skauting, dyrektor sportowy, prezesi oraz ja trzymamy rękę na pulsie. Zdajemy sobie sprawę, na jakich pozycjach możemy wkrótce mieć wakat. Robimy wszystko, aby kadra na przyszły sezon była wystarczająco silna.

Szukacie również skrzydłowego, który mógłby zająć miejsce Kamila Jóźwiaka?

Jesteśmy przygotowani na odejście każdego piłkarza. Kamil już parę miesięcy temu otrzymywał zagraniczne propozycje. Musimy mieć godnego następcę Jóźwiaka na wypadek, gdyby pojawiła się oferta, z której będzie chciał skorzystać Lech oraz sam zawodnik.

Czy po styczniowym transferze Darko Jevticia nie było pomysłu, aby funkcję kapitana powierzyć właśnie Jóźwiakowi, a przez to podbić jego rynkową wartość?

Nie było takiego tematu. Kamil ma na tyle wysokie umiejętności, że nawet bez opaski na ramieniu jest bardzo wartościowym piłkarzem.

Joao Amaral wróci do Lecha na nowy sezon czy coś się w tej kwestii zmieniło?

Jest wypożyczony do końca czerwca. Nie dotarły do mnie wieści o jakichkolwiek zmianach w tym temacie, więc od lipca Joao ponownie będzie naszym zawodnikiem.

Alan Czerwiński będzie grać w Lubinie do ostatniej kolejki sezonu, zgodnie z tym, co deklaruje prezes Zagłębia, Artur Jankowski?

W pierwszej kolejności Zagłębie musi przekonać piłkarza. Nie zamierzamy rzucać mu kłód pod nogi. Jeśli Alan Czerwiński zdecyduje się dograć sezon w Lubinie, to tak zrobi. Natomiast gdyby chciał od 1 lipca być w Lechu, to będzie z nami trenować.

Rozmowa została przeprowadzona jeszcze przed ćwierćfinałowym meczem Pucharu Polski ze Stalą Mielec (3:1).

WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 21/2020)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 42/2026

Nr 42/2026

Polska Ekstraklasa

Media: Wisła Płock ma nowego dyrektora sportowego! Szybki powrót

Piotr Burlikowski wraca do Ekstraklasy. Po fiasku jego pracy w Widzewie Łódź teraz zasili Wisłę Płock, z której szybko zwolniono Łukasza Stupkę.

2024.05.25 Warszawa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
N/z Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Foto Tomasz Folta / PressFocus

2024.05.25 Warszawa
Football PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Credit: Tomasz Folta / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Właściciel Pogoni dokapitalizuje spółkę! Ważne informacje dla fanów Portowców

Alex Haditaghi wzmocni Pogoń Szczecin środkami rzędu 5-10 milionów złotych. Cała operacja ma zostać przeprowadzona do końca 2026 roku.

2026.08.23 Szczecin
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Pogon Szczecin - Wisla Krakow 
N/z Alex Haditaghi
Foto Kasia Dzierzynska / PressFocus

2026.08.23 Szczecin
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Pogon Szczecin - Wisla Krakow 
Alex Haditaghi
Credit: Kasia Dzierzynska / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Były piłkarz Korony porównał Ekstraklasę do drugiej ligi francuskiej. „Trafiłem do najtrudniejszej ligi w mojej karierze”

Tamar Svetlin w letnim oknie transferowym zamienił Koronę Kielce na Saint-Etienne. W rozmowie z portalem „RTVSLO.si” siedmiokrotny reprezentant Słowenii wskazał różnice, które dostrzega między Ekstraklasą a drugim szczeblem rozgrywkowym we Francji.

2026.04.18 Zabrze
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Korona Kielce
N/z Tamar Svetlin
Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus

2026.04.18 Zabrze
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Gornik Zabrze - Korona Kielce
Tamar Svetlin
Credit: Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Obsada sędziowska najbliższej kolejki Ekstraklasy. Wiadomo, kto poprowadzi mecz Legii z Lechem

Polski Związek Piłki Nożnej przedstawił obsadę sędziowską na najbliższą, dwunastą kolejkę meczów PKO Bank Polski Ekstraklasy.

2026.04.26 Poznan
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2025/2026
Lech Poznan - Legia Warszawa
N/z Pawel Wszolek Michal Gurgul
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.04.26 Poznan
Football Polish Ekstraklasa season 2025/2026
Lech Poznan - Legia Warszawa
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Widzew Łódź otrzymał karę od Komisji Ligi. To skutek wydarzeń z meczu z Wisłą Kraków

Komisja Ligi wymierzyła Widzewowi Łódź karę za wydarzenia, do których doszło w trakcie jego meczu z Wisłą Kraków.

2026.10.16 Lodz Pilka Nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2026/2027 Widzew Lodz - Wisla Krakow Nz Jusuf Gazibegovic Foto:Artur Kraszewski / PressFocus

2026.10.16 Lodz football PKO BP Ekstraklasa  2025/2026 Widzew Lodz - Wisla Krakow Jusuf Gazibegovic Credit: Artur Kraszewski / PressFocus
Czytaj więcej