Czy w Neapolu postawiono już przysłowiowy krzyżyk na Arkadiuszu Miliku? Byłoby to stwierdzenie zdecydowanie przesadzone, ale faktem jest, że Maurizio Sarri rozgląda się za nowym napastnikiem, a w kontekście przeprowadzki do Napoli wymienia się coraz bardziej znanych zawodników.
Przypomnijmy, że Milik po raz drugi w ciągu roku zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i wypadł z gry na długie miesiące. W bardzo wysokiej formie od początku sezonu znajduje się co prawda Dries Mertens, jednak Belg nie ma obecnie klasowego zmiennika, a jego ewentualna kontuzja lub zawieszenie może się okazać dla „Azzurich” poważnym problemem.
Nic więc dziwnego, że Sarri chce już w zimie sprowadzić do klubu nowego napastnika, a jak wynika z najświeższych doniesień, na jego celowniku znalazł się Fiodor Smołow z Krasnodaru, król strzelców ligi rosyjskiej.
27-latek, który w ubiegłym sezonie strzelił łącznie 25 goli, także w obecnej kampanii imponuje formą. Na wszystkich frontach wystąpił on w czternastu meczach, w których zdobył dziewięć bramek i zapisał na swoim koncie dwie asysty. Jego rynkową wartość szacuje się aktualnie na około 12 milionów euro (za transfermarkt.de).
Jeśli w Neapolu faktycznie chcą sprowadzić Smołowa, to muszą się przygotować na ciężką batalię, ponieważ jego usługami są również zainteresowane kluby angielskie.
Co w przypadku takiego transferu będzie czekało Arkadiusza Milika? Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wciąż jest jego styczniowe wypożyczenie do innego klubu, gdzie miałby więcej szans na grę, a co za tym idzie powrót do optymalnej formy i przygotowanie się do finałów mistrzostw świata.
O przyszłości reprezentanta Polski w nieco dalszej perspektywie będzie z kolei można dyskutować dopiero w lecie, kiedy poznamy jego status w Napoli.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.