Reprezentacja Polski spełniła obowiązek i wygrała z San Marino, jednak nie zdołała wyprzedzić Albańczyków. Sytuacja w grupie I jest bardzo napięta i najbliższy mecz może być decydujący w kontekście awansu.
Polacy wywalczą przepustkę do barażów? (fot. 400mm.pl)
Wczorajszego wieczora reprezentacja Polski bez większych kłopotów rozprawiła się z San Marino i dopisała trzy punkty, które jeszcze przed rozpoczęciem meczu były dopisane do tabeli ołówkiem. W równolegle rozgrywanym spotkaniu w Budapeszcie spełnił się najgorszy dla Polaków scenariusz i Albańczycy pokonali na wyjeździe Węgry 1:0. Sprawia to, że piłkarze z Bałkanów nie dali się wyprzedzić polskiej kadrze w tabeli grupowej i wciąż zajmują drugie miejsce. Biało-Czerwoni najbardziej liczyli w tym spotkaniu na wygraną Węgrów lub podział punktów. W takim przypadku Albańczycy cały czas wyprzedzają nas o jeden punkt, jednak sytuacja wydaje się być pod kontrolą.
Nadchodzący mecz w Tiranie będzie miał kolosalne znaczenie w kontekście awansu polskiej drużyny na drugie miejsce i załapanie się do barażów. Potencjalne, zdobyte trzy punkty pozwolą na awans oraz wypracowanie dwupunktowej przewagi nad Albańczykami.
Warto również podkreślić, że Albańczyków czeka jeszcze przeprawa z Anglią na Wembley. W tej samej serii gier Polacy zmierzą się z Andorą i jest spora szansa na odrabianie strat do Albanii lub wypracowanie jeszcze większej przewagi.
Pierwsze miejsce wydaje się zarezerwowane Anglikom. Synowie Albionu mają w tej chwili 19 punktów na swoim koncie i raczej nie ma prognostyk, aby finaliści Euro 2020 mieli roztrwonić tę przewagę. Węgrowie po trzech porażkach w ostatnich czterech starciach są już raczej poza grą, w nadchodzącej kolejce czeka ich ciężki bój z Anglikami.
Andora i San Marino są już poza grą. Obie drużyny będą rywalizować ze sobą za kilka dni.
Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]
Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?
Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.
Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”
Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.