Napastnik stanął w bramce! Śląsk odwrócił losy meczu ligowego
Śląsk Wrocław przegrywał u siebie z GKS-em Tychy od 69. minuty, ale ostatecznie wygrał 2:1 na początku 8. kolejki 1. Ligi. Decydującego gola strzelił Damian Warchoł, który chwilę wcześniej wszedł na boisko.
Początek piątkowego spotkania należał do GKS-u, który częściej przebywał w ofensywie i kreował. Szanse miał m.in. Maksymilian Stangret, który w 4. minucie huknął z ostrego kąta nad poprzeczką, a w 8. min przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem.
W 12. minucie błysnął Julian Keiblinger, który zdobył ładną bramkę po strzale z 25m, po koźle, przy słupku. Radość gości była przedwczesna, gdyż sędzia nie uznał gola z powodu spalonego Damiana Kądziora.
Był to sygnał ostrzegawczy dla Śląska, który starał się zareagować, miał moment w ataku, wypracował trochę akcji, ale brakowało konkretów. Po pół godzinie gry miejscowi mogli stracić bramkę, ale Michał Szromnik kapitalnie obronił uderzenie Jakuba Bierońskiego.
W końcówce pierwszej połowy o krok od gola byli miejscowi. Najpierw Przemysław Banaszak minimalnie niecelnie główkował, a w 1. min czasu doliczonego Leon-Oumar Wechsel fenomenalnie obronił strzał głową Luki Marjanaca.
W 50. min Szromnik obronił mocny strzał z dystansu w wykonaniu Kądziora, który po chwili wrócił do obrony i pomógł w zatrzymaniu Banaszaka.
W 69. minucie GKS objął prowadzenie po kontrze. Kacper Wełniak podał do Mamina Sanyanga, ten podprowadził piłkę, wbiegł w pole karne, minął dwóch rywali i skutecznie uderzył z 8. metra. Śląsk błyskawicznie odpowiedział. Besar Halimi dośrodkował z prawej strony na 4. metr, a Patryk Sokołowski zamknął akcję na wślizgu.
Wrocławianie poszli za ciosem i wyszli na prowadzenie. Piotr Samiec-Talar zszedł z prawej strony do środka i dośrodkował w lewy sektor pola karnego, do Marca Llinaresa, ten zgrał głową do zmiennika, Damiana Warchoła, który dopełnił formalności z bliskiej odległości.
Od 88. minuty goście grali w osłabieniu, gdyż Wechsel obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę za faul na Banaszaku, tuż przed szesnastką. Do bramki GKS-u wszedł… nominalny napastnik, Wełniak, który miał parę interwencji, złapał kilka piłek.
Szalone starcie na szczycie! Gol w końcówce rozstrzygnął hit 1. ligi
Wieczysta bombardowała bramkę Polonii, piłka trafiała w słupki i poprzeczki, ale trzy punkty pojechały do Warszawy. Bohaterem hitu Betclic 1. Ligi został Vasin, który rozstrzygnął mecz w samej końcówce.
Kontuzje nie odpuszczają. Nowy zawodnik Polonii wypada do końca rundy
To może być jeden z kluczowych meczów całego sezonu. Wieczysta Kraków podejmuje Polonię Warszawa w bezpośrednim starciu o baraże, a w tle wciąż wisi pamiętne 6:1 z pierwszego meczu. Goście mają jednak problemy kadrowe.