Po porażce w marnym stylu na inaugurację Premier League z Evertonem nikt w ekipie Manchesteru United nie ma wesołej miny. A chyba już najbardziej przygnębiony jest Nani.
Portugalczyk już w końcówce poprzedniego sezonu nie był w najwyższej dyspozycji, co prawda w trakcie finałów mistrzostw Europy zaprezentował się udanie, ale nowy sezon w Anglii znów zaczął słabo. Dlatego prawdopodobnie w najbliższej kolejce jego miejsce w wyjściowym składzie zajmie Ashley Young.
Utrata miejsca w składzie to jednak nie jedyny problem Portugalczyka. Otóż od dłuższego czasu negocjuje on nowy kontrakt z Czerwonymi Diabłami. Obecna umowa wygasa za dwa lata, a na jej mocy piłkarz otrzymuje 90 tysięcy funtów tygodniowo. Nani według nowego kontraktu chciałby zarabiać 130 tysięcy funtów tygodniowo. Tyle że jego słaba postawa na boisku podobno na tyle rozzłościła szefów klubu, że nie zamierzają, przynajmniej na razie, dawać gwiazdorowi żadnej podwyżki. Angielskie media donoszą, że Alex Ferguson zamierza zatrzymać piłkarza do końca dopiero rozpoczętego sezonu, a potem zechce na nim zarobić – oczywiście dobrze zarobić, bo nie wchodzi w grę oddanie pomocnika za jakieś śmieszne pieniądze. Ponoć zainteresowany sprowadzeniem Portugalczyka jest… Zenit Sankt Petersburg, ale United oczekują oferty powyżej 25 milionów funtów.
Krajobraz po 24. kolejce! Oto tabela Premier League
Arsenal powiększył swoją przewagę nad Manchesterem City, który zremisował 2:2 z Tottenhamem w hicie kolejki. Jak wygląda reszta stawki w angielskiej elicie?