Od odpadnięcia Portugalii z EURO 2012 minęło zaledwie kilkadziesiąt godzin, a już doczekaliśmy się pierwszy zgrzytów w ekipie Paulo Bento. Na świeczniku znalazł się oczywiście Cristiano Ronaldo, do którego koledzy mają sporo pretensji.
Tym, który zaatakował Ronaldo jako pierwszy, był Nani. Skrzydłowy Manchesteru United zarzucił swojemu koledze to, że przed konkursem rzutów karnym zażądał od trenera wpisania go wykonania ostatniej jedenastki. – On się domagał tego ostatniego karnego – powiedział Nani.
– Ja powiedziałem selekcjonerowi, że jest mi to obojętne i zaakceptuje każde jego polecenie – kontynuował. – Dla mnie, to nie był problem, ponieważ w takiej rozgrywce wiele do powiedzenia ma szczęście. Dlatego myślę, że nie zasłużyliśmy sobie na takie odpadnięcie z turnieju – zakończył.
Co ciekawe, sam Ronaldo bezpośrednio po meczu powiedział, że do strzelania piątego rzut karnego wyznaczył go sam trener. Kto w tej sprawie ewidentnie mija się z prawdą.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?