W tym sezonie w Ekstraklasie nie ma wymogu gry obowiązkowego młodzieżowca w danym meczu. Jednak wszystkie zespoły, aby nie płacić kar, muszą przez cały sezon wypełnić limit 3000 minut młodzieżowców. Kto z zawodników spełniających wymogi ma na ich najwięcej na tym etapie rozgrywek? Na szczycie listy jest dwóch bramkarzy.
Dotychczas najwięcej minut na ekstraklasowych boiskach w tym sezonie zgromadzili dwaj bramkarze – Kacper Tobiasz (Legia Warszawa) oraz Kacper Bieszczad (Zagłębie Lubin). Obaj wystąpili we wszystkich spotkaniach, w których zgromadzili komplet 1260 minut. Tobiasz i Bieszczad są podstawowymi bramkarzami swoich drużyn i cieszą się sporym zaufaniem swoich trenerów oraz kolegów z drużyny.
W lepszej formie jest jednak ten pierwszy, który zanotował już sześć czystych kont i swoimi wieloma interwencjami wybronił Legii wiele punktów w tym sezonie. Jest numerem jeden w bramce Legionistów i to nie zmieni się nawet zimą, gdyż Legia nie zamierza pozbywać się wtedy 20-latka. Inaczej może być jednak po zakończeniu rozgrywek, gdzie stołeczny klub może sporo zarobić na jego transferze.
TOP 15 najczęściej grających młodzieżowców w #Ekstraklasa po 14. kolejce:
Łącznie w tym sezonie zagrało 81 młodzieżowców, którzy zebrali łącznie ponad 26,6 tysięcy minut na ekstraklasowych boiskach. @PilkaNozna_plpic.twitter.com/4mYssyjfME
Podium w tej statystyce zamyka Konrad Matuszewski z Warty Poznań, który jest jednym z czterech zawodników młodzieżowych, który zgromadził już ponad 1000 minut na koncie w tym sezonie. Matuszewski jest podstawowym wyborem trenera Dawida Szulczka na lewej obronie bądź wahadle (w zależności od taktyki) i zanotował na razie jedną asystę w 14 spotkaniach.
Tuż za podium plasuje się z kolei klubowy kolega Bieszczada, Łukasz Łakomy. 21-latek był dotychczas podstawowym zawodnikiem w drugiej linii Zagłębia, ale w ostatnim czasie Łakomy wypadł z pierwszej jedenastki kosztem Tomasza Makowskiego. Łakomy w tym sezonie zdobył bramkę w starciu z Lechem Poznań i ponadto dołożył asystę. Wciąż jednak cieszy się sporym zaufaniem trenera Piotra Stokowca i być może niedługo powróci do podstawowego składu, gdyż ostatnie starcie z Lechią Gdańsk (0:3) przedwcześnie z powodu kontuzji zakończył wspomniany wcześniej Makowski.
Pierwszą piątkę zamyka Aleksander Pawlak z Wisły Płock, który jest podstawowym wyborem trenera Pavola Stano na prawej obronie bądź skrzydle. Pawlak za swoje występy w tym sezonie zazwyczaj zbiera dobre oceny, a dotychczas zanotował jednego gola w przegranym starciu z Zagłębiem Lubin. Następni w tabeli są z kolei Olaf Kobacki (skrzydłowy) z Miedzi Legnica, Gabriel Kobylak (bramkarz) z Radomiaka oraz Ariel Mosór (obrońca) i Arkadiusz Pyrka (skrzydłowy/wahadłowy) z Piasta Gliwice. Pierwszą dziesiątkę zamyka natomiast środkowy pomocnik Oskar Sewerzyński z Korony Kielce, który wygrywa rywalizację o rolę pierwszego młodzieżowca w zespole z Marcinem Szpakowskim.
Łącznie w tym sezonie na ekstraklasowych boiskach zobaczyliśmy już 81 młodzieżowców, którzy rozegrali ponad 26,6 tysięcy minut. Obie liczby z pewnością jeszcze urosną, a do tego mogą dojść jeszcze zmiany w klasyfikacji młodzieżowców z największą ilością minut na boisku. Na razie jednak bezpieczną przewagę nad resztą stawki ma dwóch Kacprów – Tobiasz i Bieszczad. To do końca rundy jesiennej najprawdopodobniej nie ulegnie zmianie.
Legia Warszawa i Raków Częstochowa interesują się gwiazdą IFK Norrkoping. W sezonie 2026 wypracował aż 15 asyst w 24 spotkaniach drugiej ligi szwedzkiej.
Trener Cracovii pewny swego. „Jestem przekonany, że będziemy mieć dobre wyniki”
Bartosz Grzelak przekonuje, że Cracovia zmierza w dobrym kierunku, mimo że wyniki nie zawsze odzwierciedlają jej ofensywny potencjał. Trener Pasów nie mówi o panice, lecz o systematycznej pracy i rozwoju zespołu.
Michal Gasparik chce zostać w Górniku Zabrze. „To dla mnie numer jeden”
Michal Gasparik rozpoczął z Górnikiem Zabrze wstępne rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktu. Trener przyznaje, że wciąż otrzymuje sygnały zainteresowania z zagranicy, ale jego priorytetem pozostaje praca przy Roosevelta.
Wisła podjęła decyzję odnośnie wyjazdu do Warszawy. Królewski stawia sprawę jasno
Prezes Wisły Kraków jasno postawił kwestię rozegrania niedzielnego meczu. Piłkarze pojadą do Warszawy i zagrają z Legią, mimo braku obecności fanów ,,Białej Gwiazdy''.