Kurz po mistrzostwach świata w Katarze powoli opada. „Piłka Nożna” przygotowała zestawienie najlepszych piłkarzy mundialu. Dzisiaj przedstawiamy prawych obrońców.
Josip Juranović rozegrał bardzo dobry turniej i wzbudza zainteresowanie silniejszych klubów niż Celtic Glasgow (fot. Piotr Kucza/400mm)
Maroko to był solidny zespół pozbawiony ewidentnie słabych punktów, za to posiadający kilka gwiazd. Wszyscy, poza jednym, wybijający się zawodnicy trenera Regraguiego byli na mundialu w szczytowej formie, co jest wielkim wyczynem tego szkoleniowca. AchrafHakimi atakował, bronił, rozgrywał, rządził. W półfinale przez prawie cały mecz kasował Mbappe, lecz w tym przypadku „prawie” nie może zrobić różnicy, bo nikt nie zawiesił wyżej poprzeczki genialnemu Francuzowi.
Na drugim miejscu mistrz świata z Argentyny. NahuelMolina miał znakomite mecze także w ofensywie, strzelił arcyważnego gola Holandii, ale generalnie poświęcał się dla zespołu i przede wszystkim bronił. To w ogóle nie był mundial, podczas którego szaleliby boczni defensorzy.
Wyjątkiem szaleństwa właśnie, wybryk DenzelaDumfriesa w starciu Holandii z USA, kiedy strzelił gola i zaliczył dwie asysty. Poza tym meczem zawodnik Interu grał co najwyżej solidnie.
JosipJuranović przed meczem z Argentyną plasował się na drugim miejscu tego rankingu z opcją na pierwsze, ale tam bardzo zawiódł i wyleciał poza podium. Jednak to był bardzo udany mundial w wykonaniu tego aktywnego, pracowitego i świetnie wyszkolonego piłkarza – jakim cudem wylądował on kiedyś w polskiej ekstraklasie?
TOP zamyka przedstawiciel Portugalii. JoaoCancelo zaliczył bardzo udaną fazę grupową i dlatego zachowuje piąte miejsce, choć dwie asysty zaliczył akurat jego wewnętrzny konkurent do gry Diogo Dalot: gdyby zsumować ich dorobek Portugalczyk o takim czy innym nazwisku byłby wyżej niż jest!
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…