Jeśli spojrzeć na listę sprzed roku, to nie zmieniło się wiele. Wypadł Paweł Kieszek, wciąż nie może do elity wskoczyć Radosław Majecki, pięć nazwisk pozostało tych samych. Co więcej, na pozycjach 3-5 kolejność pozostała niezmienna, co dość dobrze oddaje solidne zaplecze reprezentacyjnej bramki, choć jak wiadomo „dziadek” Gikiewicz nie cieszy się uznaniem selekcjonera. Naszym – niezmiennie. Cała trójka, czyli Giki, Bartłomiej Drągowski i Łukasz Skorupski miała klasę reprezentacyjną i ją zachowała.
Wciąż w TOP 77 znajduje się Bartosz Białkowski, solidny golkiper angielskiego zaplecza. Z kolei Kamil Grabara, prócz tego, że otrzymał powołanie na zgrupowanie reprezentacji Polski, to wywalczył sobie bardzo mocną pozycję w lidze duńskiej. Nawet jeśli nie pokazują go regularnie wszystkie telewizje świata, to lekceważyć formy Polaka w kopenhaskim klubie nie warto. Bardzo chcieliśmy umieścić na liście przedstawiciela polskiej Ekstraklasy. Kłopot z tym, że jej czołówkę tworzą obcokrajowcy. Wybór był zatem mocno ograniczony, co nie znaczy, że na siłę. Wybierając między Arturem Borucem a Rafałem Strączkiem, stawiamy na golkipera Stali Mielec. Bardzo dobry rok za nim, równa dyspozycja, sporo spektakularnych występów – by daleko nie sięgać wystarczy przypomnieć jesienne popisy przeciwko Lechowi i Termalice.
I wreszcie zmiana najważniejsza. To już niemal tradycja, że na pierwszych dwóch miejscach trwa rotacja, niczym latami w drużynie narodowej. Tam już sprawa została wyjaśniona – niestety, Łukasz Fabiański zdecydował się na zakończenie pewnego etapu swojej kariery i wypada tylko żałować. W tej chwili jest bowiem pewniakiem West Hamu, drużyny, która dobiła do czołówki Premier League. Młoty z Fabianem w bramce awansowały do rozgrywek Ligi Europy, w obecnym sezonie zaś walczą o przepustki do Champions League. Fabiański broni w klubie, który jesienią potrafił wygrywać z Chelsea, Liverpoolem i Manchester City. Czasy, gdy opowiadano o tym, jak wielką różnicę w ocenie obu naszych golkiperów stanowią występy jednego z nich w Juventusie w porównaniu z drugim, strzegącym bramki przeciętniaka Premier League minęły. Juventus mocno stracił ze swojej świetności. West Ham cały czas zyskuje. Poza wszystkim Szczęsny ma za sobą po prostu słaby rok. Krytykowany był za swoją postawę w Turynie, wręcz wypominano mu kuriozalne błędy, trudno też zaklinać rzeczywistość twierdzeniem, że w drużynie narodowej spisywał się bez zarzutu. Jakiekolwiek analizy by nie przeprowadzać, to Euro nie było popisowym turniejem w wykonaniu Szczęsnego. Dlatego spada na drugie miejsce, choć mamy nadzieję, że za 12 miesięcy znów będzie liderem, a pierwszeństwo zapewnią mu głównie występy w drużynie narodowej.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.