Czyżby w kwestii transferu Antoine’a Griezmanna do Barcelony miał nastąpić nagły zwrot akcji? Taki właśnie scenariusz kreśli radio Cedena COPE, z którego informacji wynika, że Francuz podjął decyzję o pozostaniu w Atletico Madryt.
Antoine Griezmann będzie nadal występował w Atletico Madryt? (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że lider stołecznego klubu od wielu tygodni był łączony z przenosinami do Barcelony. Katalończycy przyznali się nawet do kontaktów z piłkarzem, mimo tego, że nie mogli tego robić i tym samym zaalarmowali światową federację. Griezmann zapowiadał z kolei wielokrotnie, że chciałby rozstrzygnąć sprawę swojej przyszłości jeszcze przed mundialem, tak by jechać do Rosji z czystą głową.
„COPE” – powołując się na swoje źródła – donosi, że reprezentant Francji w końcu podjął decyzję i postanowił odrzucić ofertę z Camp Nou, właśnie na rzecz pozostania w Madrycie.
Pomyliłby się jednak ten, kto uważałby, że Griezmann nic na takim ruchu nie skorzysta. Nic bardziej mylnego. Atletico dopina bowiem na ostatni guzik propozycje nowej umowy dla swojego najlepszego zawodnika, na mocy której ten miałby zarabiać 23 miliony euro rocznie! To jednak nie wszystko. Znacznemu zwiększeniu ma również ulec klauzula odstępnego Francuza, która obecnie wynosi równe 100 milionów.
Niewykluczone, że decyzja Antoine’a Griezmanna i jego porozumienie z Atletico zostaną oficjalnie ogłoszone jeszcze przed końcem obecnego tygodnia.
27-latek występuje w drużynie z Madrytu od 2014 roku. Podczas zakończonej kampanii Francuz zagrał na wszystkich frontach w 49 meczach, w których strzelił 29 goli i zapisał na swoim koncie 15 asyst.
Arbeloa zabrał głos po bójce w szatni Realu Madryt. „To ja jestem za to odpowiedzialny”
Konferencja prasowa Realu Madryt przed El Classico została zdominowana przez ostatnie zdarzenie z udziałem Fede Valverde oraz Aureliena Tchouameniego. Ostatnie wydarzenia w Los Blancos skomentował Alvaro Arbeloa.
Kuriozalna czerwona kartka w La Liga. Co zrobił bramkarz?! [WIDEO]
Czegoś takiego dawno nie widzieliśmy. Bramkarz Osasuny kompletnie stracił kontrolę i zagrał piłkę bardzo daleko od własnego pola karnego. Sergio Herrera otrzymał czerwoną kartkę.