Na dwa dni przed starciem z Czechami Rafał Murawski jest niezwykle pewny siebie. Pomocnik reprezentacji Polski zapewnia, że biało-czerwoni zrobią wszystko, aby wygrać sobotnie spotkanie i awansować do ćwierćfinału mistrzostw Europy.
– Po wtorkowej konfrontacji Polski z Rosjanami, polscy kibice zyskali dodatkową wiarę w to, że podopieczni selekcjonera Franciszka Smudy nie zakończą występu na Euro 2012 po fazie grupowej. Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego drużyna we wtorek do przerwy grała gorzej, niż po zmianie stron?
– Pierwsza część spotkania nie była słaba, zagraliśmy dokładnie tak jak zakładaliśmy sobie przed pierwszym gwizdkiem. Nie mogliśmy otworzyć się przed Rosjanami od pierwszej minuty, ponieważ ci znakomicie kontrują. Przekonali się o tym Czesi, my natomiast uniknęliśmy ich błędu. Druga połowa meczu z Rosją ułożyła się dla nas bardzo dobrze. Zarówno pomocnicy jak i obrońcy wywiązywali się ze swoich obowiązków skutecznie rozbijając ataki Rosjan. Na pochwałę zasłużyli również piłkarze ofensywni, którzy stwarzali okazję do zdobycia bramki, a Kuba jedną z nich wykorzystał. Wynik, który osiągnęliśmy to zasługa całego zespołu.
– Co oprócz punktu, który tak naprawdę ma niewielkie znaczenie, dał wam remis z Rosjanami?
– Na pewno poczuliśmy się silniejsi, co sprawia, że do sobotniego spotkania przystąpimy z jeszcze większą pewnością siebie. Pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę, a w najbliższym meczu będziemy chcieli to potwierdzić. Jak na razie jesteśmy niepokonani na tym turnieju. Najwyższa więc pora, abyśmy odnieśli pierwsze zwycięstwo.
– Jaki scenariusz przewiduje pan na sobotnie starcie?
– Trudno przewidzieć jak zagrają Czesi, nasz sztab na pewno zadba jednak o to, żeby rywale nas nie zaskoczyli. Jeżeli chodzi o nas, obojętnie czy wyjdziemy dwójką, czy też trójką środkowych pomocników to na pewno będziemy chcieli atakować. W sobotę koniecznie musimy zagrać odważniej, ale też z rozsądkiem. Jeżeli środek pomocy będzie podłączać się pod akcję ofensywne będziemy tworzyć przewagę, lecz musimy być ostrożni, żeby nie narażać się na kontry. Na stratę bramki pozwolić sobie nie możemy.
– Po meczu z Grekami sporo obaw budziło wasze przygotowanie fizyczne, ale na szczęście, spotkanie z Rosją trochę te obawy zmniejszyło. W sobotę czeka nas jednak bardzo ważna konfrontacja z Czechami i znów martwimy się o to, czy starczy wam sił…
– Na temat naszego przygotowania fizycznego zdania są podzielone. Osobiście uważam, że do turnieju jesteśmy przygotowani na bardzo wysokim poziomie. Proszę być więc spokojnym, w starciu z Czechami sił nam nie zabraknie. Każdy z nas zostawi na boisku tyle zdrowia ile ma, a jeśli będzie trzeba to dojdziemy do celu po trupach.
– Czy w zespole odbywają się już rozmowy na temat tego, z kim chcielibyście zagrać w ćwierćfinale?
– Obecnie nie, bo przecież jeszcze nie wyszliśmy z grupy. Muszę jednak przyznać, że już dużo wcześniej rozmawialiśmy na ten temat. Na pewno byłoby fajnie, gdybyśmy spotkali się z Niemcami. Zwycięstwo z nimi na tym etapie rozgrywek to byłoby coś!
Co z powołaniem dla Zakrzewskiego Halla? Jan Urban ujawnił szczegóły!
Julian Zakrzewski Hall od kilku tygodni jest przymierzany do gry w reprezentacji Polski. Delegacja Polskiego Związku Piłki Nożnej była w Stanach Zjednoczonych i rozmawiała o przyszłości zdolnego zawodnika. Głos w sprawie powołania go do naszej drużyny narodowej zabrał selekcjoner Jan Urban.
Poznaliśmy termin ogłoszenia powołań przez Jana Urbana!
Selekcjoner reprezentacji Polski ogłosi kadrę na zbliżające się towarzyskie spotkania 26 maja. Biało-Czerwoni przygotowania do meczów z Ukrainą i Nigerią rozpoczną 28 maja.