Po sobotnim meczu przeciwko Polsce reprezentanci Niemiec nie sprawiali wrażenia załamanych. – Przegraliśmy trochę na własne życzenie, bo mieliśmy wiele okazji do zdobycia gola, ale żadnej z nich nie wykorzystaliśmy – mówił po meczu Thomas Mueller.
– Nasza gra nie była zła. Przede wszystkim w pierwszej połowie stworzyliśmy sobie wiele okazji do zdobycia brami, w drugiej części gry też mieliśmy dużą przewagę. Tak naprawdę Polacy grali głęboko, czekali na możliwość wyprowadzenia szybkich kontrataków. Szkoda, że mecz zakończył się takim wynikiem, ale nie ma się co załamywać – trzeba przejść ponad tym i we wtorek zgarnąć trzy punkty – powiedział Thomas Mueller.
Czy gwiazda Bayernu Monachium kojarzy w ogóle, kto strzelił im w sobotę bramki? – Milik? To chyba ten z Augsburga? – dopytywał polskich dziennikarzy i nie krył zdziwienia, gdy dowiedział się, że polski napastnik strzela ostatnio gole dla Ajaksu Amsterdam. – Przyznaję się, że tego drugiego zawodnika nie znam – dodał mając na myśli Sebastiana Milę.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?