Tunezja pokonała Francję 1:0 w ostatnim meczu fazy grupowej. Zdobyte punkty nie poprawia jednak sytuacji Tunezyjczyków, którzy odpadli z turnieju.
Reprezentacja Francji podeszła do tego spotkania w bardzo rezerwowym ustawieniu. „Trójkolorowi” już w poprzedniej kolejce mieli zapewniony awans do fazy pucharowej, z bardzo dużym prawdopodobieństwem pierwszego miejsca. Selekcjoner mistrzów świata zdecydował się na znaczące roszady, wprowadzając zmienników i dając tym samym odpocząć kluczowym piłkarzom.
Już pierwsza połowa pokazała, że różnica pomiędzy pierwszym, a drugim garniturem Francji jest znacząca. Tunezyjczycy do przerwy byli lepsi, kreowali więcej ataków i byli bardziej aktywni na boisku. Afrykańska drużyna wciąż miała szanse na awans, zatem od początku musiała walczyć o jakiekolwiek punkty w tej konfrontacji.
W 58. minucie Tunezja wyszła na prowadzenie po trafieniu Wahbi Khazriego. Selekcjoner Francji widząc nieudolność swojego zespołu musiał zmienić ustawienie, wprowadzając podstawowych piłkarzy. Na boisku zameldował się Mbappe, Rabiot, Saliba, Dembele i Griezmann.
Ostatni z wymienionych zdołał zmieścić piłkę w siatce w 10. minucie doliczonego czasu gry drugiej połowy, jednak po analizie VAR arbiter nie uznał trafienia, wskazując na pozycję spaloną
Zwycięstwo Tunezji nad Francją niewątpliwie przejdzie do historii tunezyjskiego futbolu, jednak przez wygraną Australii z Danią, to drużyna z Antypodów awansowała do kolejnego etapu turnieju.
Francja w 1/8 finału zmierzy się z 2. drużyną grupy C.
Sytuacja w Meksyku jest bardzo napięta. Wskutek wojny z kartelami państwo jest na skraju wojny domowej. Za kilka miesięcy odbędą się tam mecze mistrzostw świata, czy Meksykanie stracą prawa organizacyjne?