Jeśli ktoś spodziewał się, że Jose Mourinho będzie żałował swojego zachowania podczas środowego meczu z FC Barceloną, ten był w sporym błędzie. Szkoleniowiec Realu Madryt nie zamierza przepraszać swoich rywali i nie obawia się kary ze strony Hiszpańskiego Związku Piłkarskiego.
Przypomnijmy, że Mourinho podczas zamieszania na boisku zaatakował asystenta Pepa Guardioli, Tito Vilanovę. Opiekun „Królewskich” wsadził mu palec do oka po czym sam został odepchnięty i uderzony w twarz. Rzecznik prasowy Mourinho nie ma wątpliwości co do zachowania Portugalczyka.
– Jose nie zamierza przepraszać i jest zdeterminowany do tego by bronić Realu – powiedział Eladio Parames, rzecznik szkoleniowca „Królewskich” w wywiadzie dla dziennika „Marca”.
Wciąż nie wiadomo, gdzie w przyszłym sezonie występował będzie Robert Lewandowski. Kontrakt kapitana reprezentacji Polski z FC Barceloną obowiązuje jedynie do końca czerwca.