Zaraz po losowaniu grup Ligi Europejskiej opinię na temat rywali Wisły Kraków wyraził trener Kazimierz Moskal. – Na pewno będzie ciekawie – stwierdził na gorąco.
To nie są anonimowe kluby, a w dodatku wszystkie prezentują odmienne style gry. Nie zdecydowałbym się typować, która z tych drużyn będzie najmocniejsza. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało po pierwszych spotkaniach – stwierdził Moskal.
– Dzięki obecności w Wiśle Roberta Maaskanta Twente na pewno będziemy mieli dobrze rozpracowane. Chodzi jednak o coś więcej, bo przecież mecz odbywa się na boisku. Przygotowania, które są przed meczem, są swego rodzaju dodatkiem. Można powiedzieć sobie wszystko, wszystko ustalić, ale potem boisko weryfikuje te założenia.
– Z jednej strony to lepiej, że nie mamy w grupie topowych drużyn, ale z drugiej każdy chce grać z najlepszymi, to przyciąga kibiców, to robi dodatkową atmosferę. Osobiście cieszę się, że nie trafiliśmy na Rubin Kazań, Metalist Charków, czy tego typu zespoły – zakończył asystent Maaskanta.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.