O tym, że Luka Modrić chce odejść z Tottenhamu Hotspur wiadomo od dawna, jednak styl w jakim zamierza to zrobić może budzić spory niesmak. Chorwat na znak protestu przeciwko blokowaniu przez klub jego transferu odmówił wyjazdu na przedsezonowe tournee.
Tottenham od kilku tygodni negocjuje z Realem Madryt, jednak mimo upływu czasu strony wciąż nie mogą dojść do porozumienia. Tottenham oczekuje za swojego pomocnika kwoty nie mniejszej niż 35 milionów funtów, jednak Królewscy są gotowi zaoferować „jedynie” 30 milionów. Impas trwa, a sam Modrić wciąż nie wie, gdzie będzie występował w nowym sezonie.
Chorwat postanowił więc wziąć sprawy we własne ręce i postawić klub pod ścianą. Wszystko jednak wskazuje na to, że odmowa wyjazdu na amerykańskie tournee tylko pogorszyła jego sytuację. Prezes KogutówDaniel Levy jest podobno wściekły na swojego zawodnika i zamierza wyciągnąć wobec niego poważne konsekwencje.
– Prezes Levy jest na niego wściekły – komentował całą sytuację nowy menedżer Tottenhamu Andre Villas-Boas. – Luka jedynie pogorszył swoje położenia takim działaniem – dodał.