Przejdź do treści
Mocne teksty i wywiady. Oto nowa „Piłka Nożna”

Polska Ekstraklasa

Mocne teksty i wywiady. Oto nowa „Piłka Nożna”

W kioskach, salonach prasowych, a także za pośrednictwem naszej aplikacji na Androida i IOS czeka już na Was nowy numer tygodnika „Piłka Nożna”. Poniżej prezentujemy fragmenty tekstów i wywiadów, które możecie znaleźć w środku. To jednak nie wszystko, gdyż nr 34 jest po brzegi wypchany dobrą treścią. Sprawdźcie koniecznie!




BARCELONA: REWOLUCJA CZY MAKIJAŻ? KOZŁY PREZYDENTA


2:8 z Bayernem, najwyższa porażka w historii startów Barcelony w europejskich pucharach, będzie się jej kibicom śniła przez lata. Po czymś takim wszyscy szefowie i trenerzy powinni się podać do dymisji, a zespół zostać rozgoniony na cztery wiatry. Ale tak się nie stało, główny architekt klęski zachowuje dobre samopoczucie.

LESZEK ORŁOWSKI


W poniedziałek 17 sierpnia zebrał się zarząd klubu. Wyniki kilkugodzinnej debaty były takie: zostaje prezydent, zostaje dyrektor sportowy (który jednak potem sam podał się do dymisji), leci trener, z piłkarzami się jeszcze zobaczy. Zaszlachtowano więc Quique Setiena – dziś można postawić tezę, że został wzięty w styczniu tylko po to, by za kilka miesięcy złożyć go na ołtarzu w charakterze kozła ofiarnego – a prezydent umył ręce stwierdzając, że Barcę gnębi wyłącznie kryzys sportowy, nie zaś organizacyjny. 

(…)

Co zrobi Koeman?

Jednym z wyliczonych przez dziennikarza „Marki” grzechów poprzedniego trenera, których nie może powielić Holender, jest zbytnie poluzowanie piłkarzom na treningach. Messi i koledzy w ostatnich latach, nie tylko za kadencji Setiena, nie przemęczali się bowiem. Trenowali ile chcieli. Jeśli to był główny problem, to istotnie Koeman jest świetnym rozwiązaniem, gdyż słynie z twardej ręki, znacznie twardszej niż hiszpańska średnia. Inne wymienione w owym artykule grzechy to: nadmierne przywiązanie do świętych krów podczas ustalania składu, zbyt ostrożne stawianie na wychowanków, niewłaściwe zarządzanie Messim na boisku, brak wypośrodkowania pomiędzy elastycznością taktyczną a zachowaniem stylu, wreszcie słabe wyniki, czyli nieumiejętność wygrywania trudnych meczów. Patrząc na tę listę, Koeman wydaje się być trenerem idealnym. Czemu na niego padło i czy to trafna decyzja? 


Już podpisując kontrakt z federacją holenderską zawarł w nim klauzulę, że w wypadku oferty z Barcelony będzie mógł odejść. Tak więc szefowie klubu rozmawiali z nim wcześniej. Jednak nie był jedynym kandydatem. Tyle że szybko okazało się, iż samotnie pozostaje na placu boju. 

Pół roku temu, gdy Quique Setien na ławce Barcy zajmował miejsce Ernesto Valverde, media pisały, że od nowego sezonu zespół będzie prowadził Xavi. Tymczasem teraz było o nim cicho. Xavi bowiem przedłużył niedawno o rok kontrakt ze swym katarskim klubem Al-Sadd, czym dowiódł, że nie zamierza zamienić spokoju, luzu, bezstresowego życia pod palmami na nerwy i krytykę, związaną z prowadzeniem Barcy. Cóż, jego wybór. Zagraniczne media pisały też o ewentualności, że wobec niepowodzenia w ćwierćfinale Ligi Mistrzów Pep Guardiola może opuścić Manchester City i wrócić do Barcy. Jednak to było nierealne. Pep nie wróci bowiem do Barcy, o czym wszyscy w Hiszpanii wiedzą, dopóki prezydentem nie zostanie ponownie Joan Laporta lub ktoś z jego ludzi. Wydaje się też, że nie chce więcej pracować z Messim, bo nie ma ochoty konkurować z jakimkolwiek zawodnikiem o miano lidera projektu. Trzeci z kandydatów, Mauricio Pochettino, ponownie został odrzucony przez kibiców pamiętających mu nieprzychylne wypowiedzi o Barcelonie gdy był trenerem Espanyolu. Opcja powierzenia zespołu Francisco Garcii Pimencie, trenerowi rezerw, nie wyglądała na poważną.

I tak Koeman okazał się jedynym wyjściem. Nikt nie wie, czy pomysł z nim wypali, czy nie powtórzy się historia z Valencii, w której ponad dekadę temu skłócił się z piłkarzami i mało nie spadł z ligi. Na pewno jednak będzie jakoś, na pewno stery przejmuje mocny człowiek. Po bezbarwnych Valverde i Setienie przychodzi facet z charakterem. Jakkolwiek będzie za kilkanaście dni wyglądała kadra Barcy – a tego nie da się przewidzieć, bo dziś dla tego klubu chcieć nie oznacza już móc – na pewno przez najbliższy czas w szatni Camp Nou ogon nie będzie kręcił psem. Jeśli jednak wyniki nie okażą się zadowalające, w lutym Holender zostanie kolejnym kozłem pana Bartomeu – niech lepiej nie ma złudzeń! 

***

90 MINUT Z PRZEMYSŁAWEM TYTONIEM. CHŁOP, KTÓRY NIE PRZEPADŁ


Ma dopiero 33 lata, ale w Polsce wydaje się piłkarzem zapomnianym. Przemysław Tytoń, po początkowych problemach, odżył w Cincinnati i ma za sobą bardzo udany występ na turnieju w Orlando. Czy to oznacza powrót lepszych czasów?

MARCIN HARASIMOWICZ
LOS ANGELES


Osiem lat temu był na topie – jako bodaj jedyny reprezentant Polski, który nie zawiódł na Euro 2012, a wprost przeciwnie, stał się na chwilę bohaterem narodowym. Wtedy udanie zastąpił w podstawowym składzie Wojciecha Szczęsnego, teraz stara się odbudować karierę pod okiem nowego szkoleniowca, niegdyś wybitnego obrońcy Jaapa Stama. Dawno nie było go w polskiej prasie, ale dla nas zrobił wyjątek, aby porozmawiać szczerze o wspomnieniach z boiska, tych gorszych i lepszych, a także planach na najbliższą przyszłość.

Jak do tego doszło, że półtora roku temu trafiłeś niespodziewanie do beniaminka Major League Soccer z dalekiego Cincinnati?
Złożyło się na to kilka czynników, ale przede wszystkim moja sytuacja w Deportivo La Coruna – mówi Tytoń. – Wcześniej miałem kilka ciekawych ofert, ale klub nie tyle, że nie pomagał, co wręcz przeszkadzał w przeprowadzeniu transferu. Musiałem więc najpierw sfinalizować rozwiązanie umowy w Hiszpanii, co wcale nie było łatwe. Doszliśmy do ostatniego dnia okienka transferowego, a moja sytuacja z Deportivo nie była wyjaśniona, również ze względów finansowych. Dlatego później miałem ograniczone opcje. A dlaczego Cincinnati? W trudnym momencie zadzwonił do mnie asystent trenera, z którym wcześniej grałem w Rodzie Kerkrade. Powiedział, że klub właśnie dostał zielone światło na występy w MLS i spytał, czy byłbym zainteresowany? Oczywiście na samym początku miałem wątpliwości. Klub przecież dopiero powstał i zawsze w tej sytuacji są ambitne plany i spore ambicje, a później wszystko różnie wychodzi… Przyleciałem jednak, spotkałem się z właścicielem i trenerem, porozmawialiśmy. Plan, który mi nakreślili wydawał się całkiem ciekawy i sensowny. Po wielu latach gry w Europie pomyślałem, że to będzie dobra zmiana również dla mojej rodziny. 

(…)

Minęło osiem lat od twoich heroicznych wyczynów na Euro 2012, gdy stałeś się na krótko niemal bohaterem narodowym. Jak wspominasz tamte czasy i czy nie masz niedosytu związanego z tym, jak potoczyła się twoja kariera reprezentacyjna od tego czasu?
To są wspomnienia, które zostaną ze mną na zawsze. Część historii, a dla mnie wspaniały moment, który będę pamiętał do końca życia. Później zostałem w reprezentacji, grałem w meczach eliminacyjnych i kilku towarzyskich. W pewnym momencie jednak doszło do perturbacji klubowych, zabrakło mi ciągłości gry. Reprezentacja ma bardzo dobrych bramkarzy, konkurencja na tej pozycji jest olbrzymia. Ja nie jestem w tym momencie powoływany i… na tym zakończmy.

Podczas obozu w Orlando miałeś okazję spotkać się z innymi rodakami występującymi w MLS?
Tak i to było właśnie najfajniejsze. Mogliśmy się spotykać codziennie na kawce, choć nie na długo, tak na dziesięć minut, gdyż nasz sztab podchodził do tego rygorystycznie. Nie chcieli, abyśmy ryzykowali i spotykali się z zawodnikami z innych drużyn. Jednak na krótko i z zachowaniem dystansu daliśmy radę… Cieszę się, że jest nas tutaj coraz więcej. Adam Buksa czy Jarek Niezgoda dopiero tutaj trafili, więc zadawali dużo pytań. Z Przemkiem Frankowskim gramy drugi sezon, więc mogliśmy wymienić doświadczenia. Co ciekawe w MLS jest także… polski sędzia! Nazywa się Robert Sibiga. To była dość śmieszna sytuacja – przed rozpoczęciem sezonu mieliśmy tradycyjne, coroczne spotkanie z sędziami, którzy tłumaczyli zawodnikom nowe przepisy. On akurat robił prezentację, a po jej zakończeniu podszedł do mnie i zagadał po polsku. Kilka miesięcy później prowadził nasz mecz z Chicago, a więc akurat na boisku było dwóch Polaków.

(…)

***

DOGRYWKA Z PIOTREM TWORKIEM. BEZ PODWÓJNEJ GARDY


Z Wartą Poznań pisze jedną z najbardziej zaskakujących ligowych historii ostatnich lat. Dotychczas znał Ekstraklasę wyłącznie z perspektywy asystenta. W miniony weekend zadebiutował w niej jako pierwszy trener.

KONRAD WITKOWSKI


Czerwiec 2019 roku – początek pańskiej pracy przy Drodze Dębińskiej. Potrafił pan sobie wówczas wyobrazić, że za 14 miesięcy poprowadzi Wartę w meczu Ekstraklasy?
Bardzo trudno było wtedy myśleć o takim scenariuszu – przyznaje Tworek. – Przejąłem drużynę w momencie jej przeobrażenia. Zespół praktycznie trzeba było budować od nowa. Przy tak wielu zmianach nie snuliśmy dalekosiężnych planów. Myśleliśmy tylko o tym, aby dobrze zacząć sezon w I lidze. Nikomu nie przychodziło do głowy, że za rok będziemy świętować awans. Tym bardziej cieszą efekty, które przyniosła nasza praca.

Nie miał pan obaw, że na I ligę zabraknie panu doświadczenia?
Odnoszę wrażenie, że u nas za często mówi się o nabieraniu doświadczenia. Aleksandar Vuković, mój kolega z kursu UEFA Pro, w pierwszym roku swojej pracy sięgnął po mistrzostwo Polski. Trener uczy się całe życie. Każdy trening, kolejny mecz to nowe doświadczenie. Działam w seniorskiej piłce od 2005 roku. Byłem w różnych sztabach, z bliska obserwowałem pracę wielu trenerów.

Jak bardzo zmienił się klub, do którego wrócił pan po przeszło siedmiu latach?
Pod względem infrastrukturalnym – wcale. Doszło jednak do istotnych zmian personalnych: od właściciela klubu, przez osoby zarządzające, po dyrektora sportowego.

(…)

Mówi się o Warcie, że to „swojska banda”. Chce pan, żeby taką pozostała, czy jednak Ekstraklasa wymaga czegoś innego?
Nie wolno wprowadzać czegoś, co w tej grupie może nie funkcjonować. Dobrze znamy tych chłopaków, staramy się kształtować ich zachowania nie tylko na boisku. Zamierzamy iść tą samą drogą, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że musimy podnieść umiejętności i jakość drużyny, żeby przeciwstawić się zespołom znacznie silniejszym niż te w I lidze.

Jaką drużynę planuje pan pokazać w Ekstraklasie?
Nie będziemy tylko się bronić, ukrywać za podwójną gardą. Chcę, żeby Warta była zespołem bezkompromisowym, charakternym, a jednocześnie grającym z sercem. Zamierzamy cieszyć się każdym meczem. Każda kolejka będzie dla nas świętem, co tydzień będziemy odbierać nagrodę za naszą pracę. W końcu jesteśmy w miejscu, w którym każdy z nas pragnął być.

(…)

***

DYNAMO MIŃSK – RYWAL PIASTA. FUTBOL W CIENIU REWOLUCJI


Pod dwoma względami Dynamo Mińsk przypomina Atletico. Trenerów zmieniają w nim równie często jak czynił to kiedyś w Madrycie legendarny Jesus Gil. Na boisku przypominają zaś zespół prowadzony teraz przez Diego Simeone. Cierpią w obronie czyhając na błąd rywala. Dla Piasta Gliwice będą trudnym przeciwnikiem.

JAROSŁAW TOMCZYK


Przed rokiem Stadion Dynama był główną areną odbywających się w Mińsku igrzysk europejskich. Imprezy, o której mało kto słyszał, ale której rządzący Białorusią – wówczas już od ćwierć wieku – reżim Aleksandra Łukaszenki potrzebował by ogrzać się w jej blasku. 

CHLEBA NIE IGRZYSK

Igrzyska pozwoliły Białorusinom zapomnieć o codziennych troskach, ale jak się okazuje na krótko. Trudno bowiem najeść się medalami sportowców gdy pracując na sklepowej kasie można wyciągnąć góra równowartość 300 dolarów, przeciętna emerytura jest o połowę niższa, a ceny nie ustępują polskim. Rok po igrzyskach cierpliwość w narodzie pękła, i gdy do Gliwic dotarła wiadomość, że rywalem Piasta w kwalifikacjach Ligi Europy będzie Dynamo, w Mińsku nikt nie zawracał sobie tym głowy. 

– Losowanie par odbyło się dzień po wyborach prezydenckich w naszym kraju – mówi mieszkający w Mińsku Aleksandr Michajłow, trener rezerw BATE Borysów. – Akurat wybuchały protesty i manifestacje uliczne. Pierwsze ich dni były w stolicy strasznie niespokojne, później zrobiło się bardziej pokojowo. Mińsk na pewno nie żyje teraz meczem z Piastem. Dziennikarze nie rozpisują się o szansach drużyn. Zaraz po losowaniu pytali o nie trenera Dynama, Leonida Kuczuka, który stwierdził, że jego zespół wylosował najgorzej ze wszystkich możliwych wariantów, a fakt, że zagra na swoim stadionie nie ma żadnego znaczenia i w niczym nie pomoże. Potem temat zniknął w cieniu polityki. Wydaje mi się jednak, że sam mecz nie jest zagrożony. Choć protesty trwają to dzieje się to głównie pod Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Wokół stadionu Dynama jest spokojnie. Lotnisko też działa, piłkarze Astany na mecz z Dynamem Brześć w kwalifikacjach Ligi Mistrzów przylecieli do Mińska bez problemów, ale sytuacja jest niepewna i nikt nie wie co przyniosą kolejne dni. 

PONTON Z WIOSŁAMI

Stadionów ulokowanych w samym centrum wielkiego miasta nie ma na świecie wiele. W Mińsku taki jest. Wystarczy wyjść z nowoczesnego budynku dworca głównego, przejść pomiędzy dwoma socrealistycznymi wieżami nazywanymi wrotami miasta i po kilkudziesięciu krokach, po prawej stronie widać już jego charakterystyczne maszty oświetleniowe przypominające trochę wielkie, nadłamane wiosła. Rozpościerają się wysoko ponad dachem kojarzącym się z olbrzymim pontonem. 

(…)


WSZYSTKIE TEKSTY I WYWIADY MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM NUMERZE (34/2020)
TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”





Co jeszcze można znaleźć w nowym tygodniku?

4. TEMAT TYGODNIA:TURNIEJE ZAKOŃCZONE, ZNAMY TRIUMFATORÓW LIGI MISTRZÓW I LIGI EUROPY!

10. LEGIA PRZEBRNĘŁA PIERWSZĄ PRZESZKODĘ W ELIMINACJACH LM, TERAZ CZAS NA OMONIĘ

11. PRETEKSTY RYSZARDA NIEMCA

12. 90 MINUT Z PRZEMYSŁAWEM TYTONIEM

15. ROMAN KOŁTOŃ W „PN”

16. JAK POLONIA BYTOM ZDOBYŁA PUCHAR AMERYKI

17. 20-LECIE POLSATU SPORT OCZAMI BOŻYDARA IWANOWA

18. SPRAWY REPREZENTACJI

20. DOGRYWKA Z TRENEREM WARTY POZNAŃ, PIOTREM TWORKIEM

22. PRZED STARTEM I LIGI ORAZ II LIGI

24. LUKAS KLOSTERMANN OD A DO Z

26. TWO ANGRY MEN, CZYLI FILIP KAPICA I MATEUSZ ŚWIĘCICKI

28. KTO I DLACZEGO NIE LUBI KLUBU Z LIPSKA?

30. OBRAZ KLĘSKI W BARCELONIE

32. POMARAŃCZOWI NA LODZIE, CZYLI HOLANDIA BEZ KOEMANA

34. UNITED NIE MAJĄ PLANU B

38. INTER CORAZ BARDZIEJ WŁOSKI

40. DYNAMO MIŃSK OD KUCHNI

43. WRÓCIŁA PKO BANK POLSKI EKSTRAKLASA!

46. III-LIGOWE KLIMATY: PREZES PIŁKĘ KOPIE

48. WP W „PN” – ROZMOWA Z AKTOREM I SYMPATYKIEM FUTBOLU, JANEM NOWICKIM

51. NA ZDROWY ROZUM LESZKA ORŁOWSKIEGO

52. DRUŻYNA NA ŻYCZENIE: SZACHTAR DONIECK 2008-09

 


PiłkaNożna.pl

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 42/2026

Nr 42/2026

Polska Ekstraklasa

Media: Dyrektor sportowy wraca do Radomiaka! Co z trenerem?

Octavian Moraru znów będzie dyrektorem sportowym Radomiaka Radom. Rumun wcześniej pełnił tę funkcję w latach 2021-2025.

2026.04.18 Radom PKO Ekstraklasa Sezon 2025/2026 Radomiak Radom - Widzew Lodz

N/z Stadion Radomiaka

Foto Kacper Pacocha / PressFocus 

2026.04.18 Radom Football Polish Ekstraklasa Season 2025/2026 Radomiak Radom - Widzew Lodz

Credit: Kacper Pacocha / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Wszystko jasne! Raków znalazł nowego trenera

Już wkrótce Raków powinien ogłosić nazwisko nowego szkoleniowca. Do klubu spod Jasnej Góry wraca Dawid Szwarga.

2026.08.12 Katowice
Pilka nozna Liga Konferencji UEFA sezon 2026/27 Trzecia runda kwalifikacji - drugi mecz
GKS Katowice - Hapoel Tel Awiw
N/z Dawid Szwarga
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2026.08.12 Katowice
Football UEFA Conference League 2026/27 season Third qualifying round 2nd leg
GKS Katowice - Hapoel Tel Aviv
Dawid Szwarga
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Łukasz Skorupski z transferem do Ekstraklasy? Są nowe informacje!

W ostatnim czasie pojawiły się informacje o tym, że Łukasz Skorupski znów może grać w Ekstraklasie. Póki co jednak sie na to nie zanosi.

Lukasz Skorupski (Bologna Fc)  during  Bologna FC vs Hellas Verona FC, Italian soccer Serie A match in Bologna, Italy, March 08 2026 (Photo by Gianluca Ricci/IPA Sport / ipa-agency.net/IPA/Sipa USA)
2026.03.08 Bolonia
pilka nozna liga wloska
Bologna FC - Hellas Werona
Foto IPA/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Świetne wieści dla fanów Legii! Ważny piłkarz wrócił do treningu na pełnych obrotach

Warszawska Legia rozpoczęła przygotowania do hitu 12. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. W niedzielę, 25 października na Łazienkowskiej Wojskowi podejmą mistrza Polski, Lecha Poznań.

2026.09.01 Lublin pilka nozna I runda STS Pucharu Polski sezon 2026/2027 
Motor Lublin - Legia Warszawa
N/z Ruben Vinagre
Foto Wojciech Szubartowski / PressFocus 
2026.09.01 Lublin Football - I round STS Polish Cup season 2026/2027 
Motor Lublin - Legia Warszawa
Ruben Vinagre
Credit: Wojciech Szubartowski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Nowe role w zarządzie Górnika Zabrze! Zmiany w ekipie wicemistrzów

Michał Siara został jedynym prezesem Górnika Zabrze. Bartłomiej Gabryś ma nową funkcję, wiceprezesa zarządu ds. finansowych.

2026.04.04 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Cracovia
N/z Michal Siara
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.04.04 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Cracovia
Michal Siara
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej