Stalowa defensywa, garstka szczęścia i perfekcyjna skuteczność – tak w skrócie można opisać mecz reprezentacji Polski do lat 21 z Duńczykami. Biało-czerwoni odnieśli niezwykle ważne zwycięstwo w Gdyni i cały czas pozostają w grze o awans na turniej finałowy.
(fot. Grzegorz Radtke/400mm.pl)
Biało-czerwoni nie mieli lepszej okazji, aby zrehabilitować się za wpadkę z Wyspami Owczymi. Dania to przecież lider naszej grupy, który kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa i nic nie wskazywało na to, że ktokolwiek jest w stanie go zatrzymać.
Czesław Michniewicz doskonale zdawał sobie sprawę z klasy rywala, więc zdecydował się na bardzo defensywną taktykę. Orlęta wyszły w ustawieniu 1-5-4-1 (chociaż na grafice wyglądało to na 1-5-3-2) i egzamin zdały niemal perfekcyjnie.
Od początku spotkania to przyjezdni decydowali o obrazie spotkania. Dania dłużej utrzymywała się przy piłce, kreowała sytuacje, ale w decydujących momentach ofensywni piłkarze gości po prostu pudłowali. Polska stworzyła w zasadzie jedną okazję, a mimo to… zeszła na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem. Fatalną interwencję przy golu Pawła Tomczyka zaliczył Daniel Iversen, który nie trafił w piłkę, a nasz napastnik tylko dopełnił formalności i posłał futbolówkę z kilkudziesięciu centymetrów do pustej bramki.
Od tej pory z Duńczyków zdecydowanie zeszło powietrze. Niby utrzymywali się przy piłce, niby wygrywali sytuacje jeden na jeden, ale tak naprawdę Kamil Grabara nie miał wiele roboty. Bramkarz Liverpoolu w drugiej połowie został raz zmuszony do poważnej interwencji i udowodnił, że selekcjoner słusznie na niego postawił. W bramce Polaków była to już druga zmiana w tych eliminacjach, ale jak się okazało, selekcjoner trafił z nią w dziesiątkę.
Kogo należy wyróżnić? Konrad Michalak w końcu dostał szansę od pierwszych minut i odwdzięczył się golem – podobnie jak Tomczyk. Obaj zawodnicy w poprzednich starciach eliminacyjnych wnosili sporo ożywienia, ale za każdym razem pojawiali się na boisku dopiero z ławki rezerwowych. Dzisiaj zagrali w pierwszym składzie i nie zawiedli. Świetnie grą w defensywie dyrygował Mateusz Wieteska, który łatał dziury, był zdecydowany w interwencjach i w dużej mierze dzięki niemu straciliśmy tylko jedną bramkę. Dobrą dyspozycję z ekstraklasy potwierdził Szymon Żurkowski, który pełnił funkcję kapitana (Dawid Kownacki pauzował za kartki) i pokazał wielkie serducho do walki, a w nagrodę strzelił gola.
Dla Polaków zwycięstwo nad Danią ma wielowymiarowy charakter. To nie tylko trzy punkty, ale także podniesienie się mentalne po wpadce z Wyspami Owczymi. Biało-czerwoni tracą zaledwie jedno oczko do lidera i cały czas są w grze o awans. Wystarczy tylko wygrać wszystkie mecze do końca.
Były trener Legii chce poprowadzić reprezentację Polski
Goncalo Feio nie wyklucza, że w przyszłości obejmie reprezentację Polski. Były szkoleniowiec Legii Warszawa przyznał w rozmowie z portugalskim Desporto ao Minuto, że chciałby spróbować swoich sił w roli selekcjonera.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.