Paweł Stolarski po ostatnim meczu Wisły Kraków z Koroną Kielce zebrał bardzo dobre recenzje i wszystko wskazuje dziś, że zagra też w jutrzejszym meczu we Wrocławiu.
Do zamieszania, które powstało wokół niego, Stolarski podchodzi bardzo spokojnie. „Wiadomym było, że Korona to drużyna z charakterem, posiadająca zawodników mocnych fizycznie. Nie będę jednak ukrywał, że taki dynamiczny styl gry mi odpowiada. Lubię walkę” – podkreśla.
Na temat jutrzejszego przeciwnika Wisły ma jednak inne zdanie. „Śląsk Wrocław to drużyna bardziej zaawansowana technicznie. Dla mnie osobiście jest to lepszy zespół od Korony Kielce. Drużyna z Wrocławia zagrała bardzo dobry mecz w finale Pucharu Polski, zabrakło im niewiele do tego, aby zdobyć główne trofeum. Stąd też spodziewam się trudnej przeprawy” – nie kryje młody obrońca.
Popularny „Stolar”, jak przystało na prawdziwego walczaka, nie zamierza składać broni i wie już z kim przyjdzie toczyć mu zacięte boje we Wrocławiu. „Oczywiście jeśli trener będzie mnie widział w składzie, to zapewne moim przeciwnikiem będzie Waldemar Sobota. Jest on bardzo dobrym piłkarzem, któremu z całą pewnością piłka nie przeszkadza. Szybki i bardzo dynamiczny” – stwierdza.
Po czym dodaje z optymizmem: „Trener dał mi szansę, którą staram się jak najlepiej wykorzystać. Nie pozostaje mi nic innego, gdyż na ten moment czekałem od urodzenia. Zagrać przy Reymonta 22, na tym boisku i dla tych kibiców jest moim ogromnym marzeniem. Teraz zrobię wszystko, aby pokazać trenerowi, że warto na mnie stawiać”.
PilkaNozna.pl źródło: Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Królewski z odezwą przed klasykiem. Wystosował mocny apel
Prezes Wisły Kraków opublikował mocny wpis. Jarosław Królewski zaapelował, aby nie oceniać wszystkich kibiców patrząc na pewne grupy. Według właściciela krakowskiego klubu ,,normalni'' kibice są stygmatyzowani. Królewski zwrócił się także do młodych ludzi.
Jak informuje Legia.Net, Michał Pazdan rozpoczął treningi z drugim zespołem Legii Warszawa. Były reprezentant Polski i były gracz stołecznego klubu od poniedziałku pracuje z rezerwami, które występują w II lidze.
Mógł trafić z Rakowa do Francji. „Prawie wszystko było dogadane”
Srđan Plavšić, były zawodnik Rakowa Częstochowa, mógł po występach w Lidze Europy trafić do Francji. Skrzydłowy w rozmowie z Mozzart Sport zdradził kulisy niedoszłego transferu do OGC Nice. – Prawie wszystko było już ustalone – wspomina.