Przejdź do treści
Mistrzowie świata na drodze Francji do finału

Ligi w Europie Świat

Mistrzowie świata na drodze Francji do finału

Zbliża się smutna dla piłkarskich kibiców chwila, jaką będzie zakończenie mistrzostw Europy. Dziś zostanie rozegrany przedostatni mecz turnieju. Bardzo pocieszający jest jednak fakt, że na Stade Velodrome zetrą się ze sobą dwie wielkie ekipy – Niemcy i Francja. Która z nich zagra z Portugalią w niedzielnym finale?

Na drodze Francuzów do finału stoi już tylko jedna, ale za to niesamowicie mocna drużyna (foto: Łukasz Skwiot)

Prawie miesiąc zmagań na Euro 2016 minął niepostrzeżenie. Nie oznacza to oczywiście, że mało się w tym czasie działo. Emocji, których motorem napędowym była piłkarska jakość m.in. reprezentacji Niemiec i Francji, nie zapomnimy zbyt szybko. W czwartek w Marsylii obie drużyny walczyć będą o przepustkę do wielkiego finału.



Les Bleus od dawna stawiani byli w roli jednego z faworytów mistrzostw. Francuzi jako jedna z zaledwie czterech ekip zdobyli w fazie grupowej siedem punktów. Czy ich gra była na tym etapie przekonująca? Niekoniecznie. Piłkarze Didiera Deschampsa męczyli się w meczu otwarcia z Rumunami, a humory uratował im tuż przed końcem zwycięski gol Dimitriego Payeta (2:1). W drugim spotkaniu – z Albanią – Trójkolorowi wygłosili manifest nieskuteczności. Został on zakończony wraz z nadejściem 90. minuty gry. W doliczonym czasie gospodarze dwa razy trafili do siatki. Na zakończenie fazy grupowej znów nie dali jednak kibicom powodów do popadania w hurraoptymizm, remisując bezbramkowo ze Szwajcarią.

W 1/8 finału Francuzi mierzyli się z debiutującymi na tym etapie rozgrywek Irlandczykami. The Boys in Green już po dwóch minutach wyszli na prowadzenie, co było konsekwencją nierozważnego zachowania Paula Pogby we własnym polu karnym. Trudno było się jednak spodziewać, że Les Bleus w swojej ojczyźnie odpadną z turnieju po spotkaniu z Irlandią. Przewaga gospodarzy była olbrzymia, co po zmianie stron potwierdziły dwa gole Antoine’a Griezmanna (2:1).



W następnym starciu Les Bleus pozbawili złudzeń kolejnego kopciuszka, tym razem jednak nie dając mu żadnych szans. 3 lipca w Saint-Denis zmęczeni Islandczycy byli tylko tłem dla rozpędzonej ekipy z Francji. Wynik (5:2) w pełni oddaje przebieg gry. Zadowoleni z niego byli ostatecznie i jedni, i drudzy.



Droga Niemców do półfinału mistrzostw Europy była bardziej prostolinijna, niekiedy sprawiała wręcz wrażenie zaplanowanej. W fazie grupowej najlepsza drużyna świata z 2014 roku pokonała Ukrainę (2:0) oraz Irlandię Północną (1:0), a z Polakami w Saint-Denis bezbramkowo zremisowała. Die Mannschaft dzięki temu awansowała do dalszych gier z pierwszego miejsca.

W 1/8 finału podopieczni Joachima Loewa trafili na stosunkowo słabego rywala, jakim była reprezentacja Słowacji. Niemcy bez skrępowania wykorzystali prawie wszystkie słabe punkty południowych sąsiadów Polski, strzelając im trzy gole. Powinien paść przynajmniej jeszcze jeden, ale Mesut Oezil nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego przez sędziego Szymona Marciniaka.



Żarty dla Niemców skończyły się w ćwierćfinale. Tutaj piłkarze Leowa trafili na godnego przeciwnika, z którym w dodatku w ostatnich latach wybitnie im nie szło. Włosi na stadionie w Bordeaux rozstawili szczelny mur, który pękł dopiero w 65. minucie spotkania. Wydawało się wtedy, że Die Mannschaft zdobędzie kolejną bramkę, ale fantastycznie spisywał się 38-letni Gianluigi Buffon. Na domiar złego dla Niemców niemądrze we własnym polu karnym zachował się kilkanaście minut przed końcem Jerome Boateng. Obrońca na moment pomylił piłkę nożną z siatkową, a efekt mógł być tylko jeden – rzut karny dla Azzurrich. Do piłki podszedł Leonardo Bonucci i doprowadził do wyrównania.

Jak się okazało, jedenastek miało być tego wieczoru o wiele więcej. Rozstrzygnięcie nadeszło po 120 minutach walki oraz aż dziewięciu seriach rzutów karnych. Włosi strzelali je fatalnie, mistrzowie świata natomiast tylko trochę lepiej. Dzięki temu awansowali do półfinału Euro 2016.



Dziś Marsylia – a także jedna z ekip – pożegna się z mistrzostwami Europy. Okazji do rozegrania być może ostatniego meczu w turnieju może nie mieć zmagający się z drobnym urazem kolana Oliver Giroud. Napastnik ten na Euro strzelił dla Les Bleus już trzy gole i jego strata z pewnością byłaby dla trenera Deschampsa dość problematyczna. W znacznie gorszej sytuacji jest jednak Joachim Loew. W jego zespole niezdolny do gry jest Mario Gomes, a dodatkowo pod znakiem zapytania stoi występ w dzisiejszym starciu Bastiana Schweinsteigera oraz Samiego Khediry. Na boisku na pewno nie pojawi się też pauzujący za kartki Mats Hummels. Pocieszeniem dla Die Mannschaft może być fakt, że Francuzi po raz ostatni pokonali ją w meczu o punkty… 58 lat temu!

– Moja drużyna prezentuje wysoką jakość. Mam pełne zaufanie do wszystkich swoich piłkarzy. Będziemy gotowi na czwartkowy mecz – zapewnia w swoim stylu trener Loew.

We Francji sporo mówi się natomiast o stylu, w jakim Niemcy awansowali do półfinału. Dziennikarze i eksperci znad Sekwany właśnie w tym upatrują dziś szansy dla Les Bleus. Tymczasem Deschamps nieco tonuje nastroje.

– Niemcy to Niemcy. W ćwierćfinałowym meczu z Włochami mieli nerwówkę, ale z drugiej strony kontrolowali wszystkie spotkania, jakie tu rozegrali – mówi. – To nie będzie jednak dla nich spacerek po parku. Damy z siebie wszystko. Gramy we Francji, naszej ojczyźnie, zamierzamy iść na całość, pamiętając, że wszystko jest możliwe – zaznacza szkoleniowiec Trójkolorowych.

Czy górą będzie dziś nie do końca poukładana, ale niekiedy widowiskowa Francja, czy też może ręce w geście triumfu wzniosą piłkarskie elementy śmiało prącej naprzód niemieckiej maszyny? Początek drugiego półfinału mistrzostw Europy we Francji o godzinie 21. Transmisje przeprowadzi Polsat oraz TVP 1.

tboc, PiłkaNożna.pl

***

Czwartek, 7 lipca (Marsylia)
NIEMCY – FRANCJA (21:00)

Przypuszczalne składy:
Niemcy: Neuer – Hoewedes, Mustafi, Boateng, Hector – Can, Kroos – Goetze, Oezil, Draxler – Mueller

Francja: Lloris – Sagna, Umtiti, Koscielny, Evra – Matuidi, Kante, Pogba – Griezmann, Giroud, Payet

Typ PN.pl: 1:1

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 39/2026

Nr 39/2026

Ligi w Europie Świat

Marcin Bułka przed wielkim transferem? „Wraca do poważnego grania”

Marcin Bułka obecnie występuje w Arabii Saudyjskiej, ale bramkarz polskiej reprezentacji ma niebawem wrócić do europejskiej piłki.

2025.03.25 Warszawa
Pilka nozna, FIFA Kwalifikacje do Mistrzostw Swiata
Polska - Malta
N/z Marcin Bulka
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2025.03.25 Warszawa
FIFA World Cup qualification Poland - Malta
Polska - Malta
Marcin Bulka
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Kontuzja Raphini w meczu reprezentacji! Alarm dla Barcelony

Raphinia doznał urazu mięśniowego w meczu reprezentacyjnym. Na razie nie wiadomo, jak długo, gracz Barcelony będzie musiał pauzować.

Barcelona, Spain, Season 2024/2025, La Liga EA Sports, Matchday 32, FC Barcelona v RC Celta, LLuis Companys Stadium, 19 April 2025Raphael Dias Belloli Raphinha of FC Barcelona during the La Liga EA Sports match between FC Barcelona and RC Celta played at Lluis Companys Stadium on 19 April 2025 in Barcelona, Spain. (Photo by Sergio Ruiz / Imago)  (Photo by pressinphoto/Sipa USA)
2025.04.19 Barcelona
pilka nozna liga hiszpanska
FC Barcelona - Celta Vigo
Foto pressinphoto/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Piątek z golem w Pucharze Ligi

Krzysztof Piątek strzelił gola dla Al-Duhail SC. Polak trafił w katarskim Pucharze Ligi (QSL Cup).

2026.04.31 Sztokholm
Pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026, Solna, Strawberry Arena, final barazy
Szwecja - Polska
N/z Krzysztof Piatek
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2026.04.31 Sztokholm
Stockholm, Football - FIFA World Cup 2026 Qualifying round, final play-off
Sweden - Poland
Szwecja - Polska
Krzysztof Piatek
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Kiwior i Bednarek wyróżnieni przez FC Porto

Jakub Kiwior i Jan Bednarek znaleźli się w gronie czterech zawodników nominowanych do Dragao de Ouro dla najlepszego piłkarza FC Porto.

Jan Bednarek and Jakub Kiwior seen during Liga Portugal game between teams of SL Benfica and FC Porto at Estadio Da Luz Maciej Rogowski/Ball Raw Images PT Lisbon Estadio Da Luz Portugal Copyright: xMaciejxRogowskix maciejrogowski_slbenfica_fcporto_2526-146
2026.03.08 Lizbona
pilka nozna liga portugalska
Benfica Lizbona - FC Porto
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Co za debiut Halla! Gol i asysta w premierowym spotkaniu dla USA [WIDEO]

Julian Hall zaczął strzelanie dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych. 18-latek mimo spędzonych zaledwie 28. minut na boisku zdołał wpisać się na listę strzelców oraz zaliczyć asystę w wygranym spotkaniu 4:1 z Peru.

Co za debiut Halla! Gol i asysta w premierowym spotkaniu dla USA [WIDEO]
Czytaj więcej