Już w czwartek Legia Warszawa rozegra pierwsze spotkanie ze Sportingiem Lizbona w 1/16 finału Ligi Europy. Prawdopodobnie na boisku nie zobaczymy lidera stołecznego zespołu – Miroslava Radovicia.
Brak tego piłkarza jest ogromnym osłabieniem Legii. Wiosną Radović był postrachem dla przeciwników warszawskiej drużyny. Za plecami Danijela Ljuboji olbrzymie szanse na grę ma w takim razie Rafał Wolski.
– Ten chłopak ma olbrzymie umiejętności i nawet gdyby „Rado” był zdrowy, to znalazłbym mu miejsce w wyjściowym składzie – przyznał Maciej Skorża.
Na grę za plecami napastnika przygotowany jest również Janusz Gol. – Cieszy mnie wysoka forma tego zawodnika – zakończył Skorża. Wygląda na to, że szkoleniowiec Legii postawi na pozycji ofensywnego pomocnika na kogoś z tej dwójki.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.