Mircea Lucescu nie żyje. Szpital w Bukareszcie wydał oficjalnie oświadczenie, potwierdzając śmierć legendarnego trenera.
Mircea Lucescu nie żyje. Szkoleniowiec w ostatnich dniach walczył o życie po ostrym zawale mięśnia sercowego. Miał 80 lat.
Lucescu to jedna z ważniejszych postaci w historii europejskiej piłki, znana z niezwykłej długowieczności na ławce trenerskiej. Największą sławę przyniósł mu 12-letni okres pracy w Szachtarze Donieck, z którym w 2009 roku zdobył Puchar UEFA i ośmiokrotnie sięgnął po mistrzostwo Ukrainy.
W trakcie swojej przebogatej kariery prowadził kluby w pięciu różnych krajach oraz reprezentacje narodowe. Pracował w takich markach jak Inter Mediolan, Galatasaray i Besiktas (z oboma zdobył mistrzostwo Turcji), a także w Zenicie Petersburg i Dynamie Kijów.
Przejście do Dynama w 2020 roku wywołało ogromne kontrowersje ze względu na jego wieloletnią przynależność z Szachtarem, jednak Lucescu uciszył krytyków, zdobywając z Kijowianami dublet w pierwszym sezonie pracy.
Od 2024 roku był odpowiedzialny za wyniki reprezentacji Rumunii. Nieco ponad tydzień temu poprowadził swoją drużynę w barażowym meczu przeciwko Turcji. Chwilę później doznał zawału serca.
Lucescu jest uznawany za jednego z najbardziej utytułowanych trenerów – w swojej kolekcji ma blisko 40 oficjalnych trofeów, co stawia go w ścisłej światowej czołówce obok takich legend jak Sir Alex Ferguson czy Pep Guardiola.