Nie milkną echa wydarzeń do jakich doszło w czwartkowy wieczór na stadionie w Lokeren. Ludzie mieniący się kibicami warszawskiej Legii dopuścili się rasistowskich zachowań, za co klub został ukarany przez Europejską Federację Piłkarską. Swojego rozgoryczenia tą sytuacją nie ukrywał jeden z udziałowców mistrzów Polski, Dariusz Mioduski.
Potwierdził on to, co wcześniej powiedział już prezes Bogusław Leśnodorski. Legia będzie szukała dowodów i pójdzie z kibolami do sądu, by to właśnie oni, a nie klub zapłacili grzywnę nałożoną przez UEFA. Przypomnijmy, że federacja ukarała Wojskowych karą finansową w wysokości 105 tysięcy euro.
To jednak nie koniec strat Legii. Mistrzowie Polski dwa najbliższe spotkania w Lidze Europy rozegrają przy pustych trybunach, a to oznacza, że klub nie będzie mógł liczyć na zyski z tytułu dnia meczowego. Maciej Wandzel, kolejny udziałowiec Legii przyznał, że wygeneruje to straty rzędu 2-3 milionów złotych.
– Jestem wściekły, że jakaś grupka idiotów jest w stanie spowodować tak wielkie konsekwencje. Nie widzę powodu, żeby winni mieli ich nie ponieść. Dla nas kary UEFA to naprawdę poważne pieniądze, które wpłyną na funkcjonowanie klubu. Chcę, żebyśmy domagali się odszkodowania finansowego od sprawców, jeśli tylko uda się zebrać dowody – powiedział Mioduski w rozmowie z Legia.sport.pl.
Lech Poznań – Zagłębie Lubin. Gdzie obejrzeć mecz? Transmisja TV i online
Gdzie oglądać mecz 14. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Lechem Poznań a Zagłębiem Lubin? Sprawdź godzinę rozpoczęcia, transmisję telewizyjną i dostępność spotkania online.