James Milner nosi się zamiarem zakończenia swojej reprezentacyjnej kariery. Pomocnik Liverpoolu nie ukrywa, że chciałby odgrywać w kadrze Synów Albionu większą rolę, jednak jeśli okaże się, że nie mieści się planach nowego selekcjonera na przyszłość, to zawiesi buty na kołku. Romelu Lukaku coraz bliżej powrotu do Chelsea – KLIKNIJ!
Milner rozegrał jak do tej pory 61 spotkań w narodowych barwach, jednak podczas zakończonych niedawno mistrzostw Europy otrzymał od trenera zaledwie trzy minuty na boisku i nic dziwnego, że mógł czuć spore rozczarowanie. Teraz, gdy Roya Hodgsona zastąpił Sam Allardyce, Anglik może otrzymać czysta kartę.
– Będę chciał porozmawiać z Samem i dowiedzieć się, jak obecnie wygląda moja sytuacja – powiedział Milner, cytowany przez „Liverpool Echo. – Podczas ostatnich wielkim imprez nie zagrałem w ani jednym całym meczu i jeśli tak ma to dalej wyglądać, to nie ma większego sensu bym nadal występował w kadrze – dodał.
– Reprezentacja ma wielu znakomitych i młodych zawodników. Nie widzę tam dla siebie miejsca. Dlatego też przyszedł najwyższy czas na rozmowę z selekcjonerem – zakończył Milner.
30-letni Anglik debiutował w reprezentacji w sierpniu 2009 roku za kadencji Fabio Capello. W 61 meczach zdobył on jednego gola.
Co za debiut Halla! Gol i asysta w premierowym spotkaniu dla USA [WIDEO]
Julian Hall zaczął strzelanie dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych. 18-latek mimo spędzonych zaledwie 28. minut na boisku zdołał wpisać się na listę strzelców oraz zaliczyć asystę w wygranym spotkaniu 4:1 z Peru.