Arkadiusz Milik nareszcie znalazł nowy klub! Polski zawodnik oficjalnie dołącza do Olympique Marsylia!
Milik wyrwał się ze szpon Napoli. (foto: Reuters)
Można rzec – nareszcie! Arkadiusz Milik odchodzi z Napoli, dołącza do nowego klubu i ma szanse na regularną grę. Polski zawodnik oficjalnie stał się piłkarzem Olympique Marsylia. Dziś przyleciał do Francji i pozytywnie zaliczył testy medyczne. Prawnicy sprawdzili przyrządzone umowy i w późnych godzinach wieczornych reprezentant Polski złożył podpis pod kontraktem.
Jak podał Piotr Koźmiński ze Sportowych Faktów WP, najpierw napastnik zostanie wypożyczony do lata, a potem z francuskim klubem zwiąże się umową do 2024 roku. Cała operacja będzie kosztowała Francuzów 8 milionów euro i (ewentualnie) 4 mln w bonusach.
Marsylia od razu zarejestrowała Milika do swojej drużyny i wiele wskazuje na to, że nasz zawodnik znajdzie się w kadrze na sobotni mecz z AS Monaco.
To przełom dla Milika. Od teraz może liczyć na stałą grę i walkę o miejsce na mistrzostwa Europy. Od ponad pół roku zawodnik został odsunięty od składu Napoli i wypadł z hierarchii wyborów Gennaro Gattuso.
Napastnik w drużynie Les Phocéens będzie występował z numerem 19.
Kulesza podsumował zgrupowanie. ,,Nie wykorzystujemy swoich szans”
Prezes PZPN podsumował zgrupowanie reprezentacji Polski. Cezary Kulesza mówił o braku wykorzystywania okazji bramkowych. Szef związku ma nadzieję na lepsze wyniki.
PZPN odnosi się do zarzutów ws. niekompetencji sztabu
Polski Związek Piłki Nożnej odniósł się do kontrowersji związanych z Norbertem Wojtuszkiem, który po przerwie reprezentacyjnej wrócił do Jagiellonii niezdolny do gry.
Brzęczek ze wsparciem dla Urbana. ,,To nie są łatwe momenty”
Selekcjoner kadry U-21 wspiera Jana Urbana. Brzęczek jest wymieniany w roli kandydata na trenera kadry A, ale nie póki co nie spieszy mu się z powrotem na szczebel wyżej.
Żewłakow wskazał największy problem reprezentacji Polski. „W tej kadrze zanika cwaniactwo”
Reprezentacja Polski zdobyła podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania zaledwie cztery punkty. W rozmowie z TVP Sport największy problem wskazał Michał Żewłakow.