Niepokojące wieści napływają z Włoch w sprawie stanu zdrowia Arkadiusza Milika. Napastnik Napoli w poniedziałek przejdzie konsultacje medyczne w klinice Villa Stuart, jednak niewykluczone, że będzie musiał przejść zabieg chirurgiczny.
Ile będzie musiał pauzować Arkadiusz Milik? (fot. Cezary Musiał)
Wstępne badania nie dały odpowiedzi na pytanie, jak poważny jest uraz reprezentanta Polski. Dlatego też w klubie została podjęta decyzja o jego konsultacjach u profesora Pier Paolo Marianiego. To właśnie on operował Arkadiusza Milika w ubiegłym roku, kiedy ten doznał zerwania więzadeł krzyżowych.
Przypomnijmy, że urodzony w Tychach napastnik w trakcie sobotniego meczu ze SPAL nabawił się kontuzji drugiego kolana. Od początku było wiadomo, że problem może być poważny, ponieważ Milik długo nie podnosił się z murawy, a kiedy schodził do szatni, po policzkach płynęły mu łzy.
Głos w sprawie kontuzji napastnika zabrał już Jacek Jaroszewski, lekarz reprezentacji Polski. „Wiem, że wszyscy martwicie się urazem Arka Milika. Przed chwilą z nim rozmawiałem i jest nadzieja, że to nic poważnego” – napisał na Facebooku.
Więcej będzie wiadomo dopiero w poniedziałek, po wspomnianych badaniach w klinice Villa Stuart. Dopiero po nich będzie można stwierdzić jak poważnych obrażeń doznał Milik i czy będzie on musiał przejść zabieg chirurgiczny.
Milik sarà valutato domani a Villa Stuart dal professor Mariani.
W ubiegłym roku Milik także miał problem z kolanem. Podczas meczu z Danią w ramach eliminacji do mistrzostw świata piłkarz zerwał więzadło, jednak po błyskawicznej rehabilitacji, która trwała zaledwie 130 dni, wrócił na boisko. Tym razem chodzi o jego drugie kolano.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.