Eintracht Frankfurt zremisował z Augsburgiem 1:1 w pierwszym meczu 17. kolejki Bundesligi. Arkadiusz Milik pojawił się na boisku w 81. minucie spotkania. Reprezentant Polski w końcówce zmarnował idealną szansę na zdobycie bramki.
Był to wyjątkowy mecz dla Armina Veh, trenera Eintrachtu. Nie dość, że Niemiec pochodzi z Augsburga, to jeszcze obchodził tego dnia piękny jubileusz – po raz 250. poprowadził zespół w Bundeslidze.
Mecz lepiej zaczęli gospodarze, ale w 33. minucie to przyjezdni wyszli na prowadzenie. Niezdecydowanie obrońców wykorzystał Raul Bobadilla. Tuż przed przerwą wyrównał Jan Rosenthal.
10 minut przed końcem Milik zmienił strzelca gola dla Augsburga, a już 4 minuty później stanął przed szansą zdobycia zwycięskiej bramki. Polak wyszedł sam na sam z Kevinem Trappem, chciał lobować bramkarza Frankfurtu, ale zrobił to mało precyzyjnie. Były napastnik Górnika Zabrze ewidentnie dokonał złego wyboru. Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
Belgijski pomocnik zasili Bayern? Niebawem początek negocjacji
Mistrzowie Niemiec rozpoczynają działania przed zbliżającym się letnim okienkiem transferowym. Jednym z celów Bawarczyków na to lato ma być piłkarz Atalanty – Charles De Ketelaere.