– Nie przyjechaliśmy do Bułgarii na wakacje, ale do pracy. Zamierzamy więc jak najlepiej wykonać swoją robotę, by do Polski wracać w dobrych nastrojach – zapewnia kapitan Śląska Wrocław, Sebasitan Mila.
– Każdy z nas wewnętrznie czuje powagę sytuacji. Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas trudne i szalenie ważne spotkanie. Stąd to skupienie na celu, który chcemy osiągnąć – tłumaczy Mila. – Zdajemy sobie sprawę, że gol strzelony przez nas na wyjeździe może nam znacznie pomóc. Pamiętajmy jednak, że dziś nie będziemy grać na własnym stadionie. Zobaczymy, jak to się wszystko potoczy. Najważniejsze, żebyśmy nie zaczęli meczu z Lokomotivem tak samo, jak wyjazdowego spotkania z Dundee United. Lokomotiw to nie jest słaba drużyna, jakby się to niektórym mogło wydawać. Każdy zespół gra tak, jak jej pozwala rywal. Akurat my im przed tygodniem na zbyt wiele nie pozwoliliśmy. Dzisiaj jednak będzie to zupełnie inny mecz – zakończył reprezentant Polski.
Katastrofalny błąd defensywy! Lech zdobył bramkę w Lizbonie [WIDEO]
Lech Poznań zmniejszył stratę do Benfiki po infantylnym zachowaniu defensywy portugalskiego zespołu. Zobacz nagranie z trafienia autorstwa Leo Bengtssona!
Co zrobił Lis?! Fatalny błąd golkipera Lecha poskutkował bramką dla Benfiki [WIDEO]
Już w 6. minucie Benfica objęła prowadzenie w spotkaniu z mistrzem Polski. Poważny błąd w akcji, po której na listę strzelców wpisał się Rafa Silva, popełnił Mateusz Lis.
Kolejna porażka Jagiellonii w Lidze Europy. Białostoczanie ulegli Lewskiemu
Jagiellonia Białystok wraca z Bułgarii na tarczy. Zwycięstwo Lewskiemu Sofia zagwarantował na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Steven Stoyanchov.