W obecnym sezonie Mila zagrał w jedenastu spotkaniach i miał udział przy trzynastu strzelonych golach. Mimo to jego wymagania wydają się być za bardzo wygórowane. Pomocnik Śląska za sam podpis pod kontraktem oczekuje 600 tysięcy złotych.
– Do tej pory klub zalega z premiami za mistrzostwo. Piłkarze o to się burzą, a tu nagle okazałoby się, że zarząd wydębił pod ziemi dodatkowych kilkaset tysięcy za to, że Sebastian podpisał nowy kontrakt – powiedziała anonimowo osoba związana z klubem.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.