Przed startem wiosennych zmagań w T-Mobile Ekstraklasie wydawało się, że zdecydowanym faworytem do tytułu jest Śląsk Wrocław. Sytuacja nieco się zmieniła, jednak zdaniem Sebastiana Mili, lekceważenie wicemistrzów Polski byłoby sporym błędem ze strony rywali.
Śląsk w katastrofalnym stylu zaczął tę wiosnę, ale już podczas meczu z Cracovią, w grze piłkarzy Oresta Lenczyka było widać znaczną poprawą i jakość, która była znakiem rozpoznawczym drużyny w ostatnich miesiącach. – To pierwszy krok do wyjścia na prostą. Pokazaliśmy, że za wcześnie nas skreślono, że żyjemy i trzeba się z nami liczyć – wyznał Mila.
– Niektórzy pewnie powiedzą: czym oni się tak podniecają, skoro pokonali Cracovię. OK, wiemy, w którym miejscu jest ten zespół w tabeli. Ale w tym momencie ta pierwsza wygrana na wiosnę była nam bardzo potrzebna – kontynuował kapitan Śląska.
Mila przestrzegł także rywali przed zbytnim lekceważeniem jego zespołu. – Niech się Legia jeszcze nie cieszy. Zabolały mnie wypowiedzi po ich wygranej we Wrocławiu. Mam wrażenie, że Legia nas lekceważy – zakończył.
Znakomite wieści dla fanów Korony! Ważny piłkarz wraca do treningów z drużyną
Dawid Błanik wrócił do treningów z drużyną po urazie mięśnia dwugłowego uda. Nadal jednak nie wiadomo czy skrzydłowy znajdzie się w kadrze na zaległy mecz z Górnikiem Zabrze.
Wieczysta Kraków nie zmieni trenera? Padła jasna deklaracja. „Na 1000 procent”
Wieczysta Kraków znalazła się w trudnym momencie sezonu. Beniaminek Ekstraklasy wciąż czeka na drugie zwycięstwo w lidze, a po ostatniej porażce z Pogonią Szczecin ponownie pojawiły się pytania o przyszłość Żeljko Kopicia. Z najnowszych informacji wynika jednak, że na razie nie ma planów zmiany szkoleniowca.
Media: Kolejny trener w Ekstraklasie straci pracę?
Mariusz Misiura jest o krok od zwolnienia z Motoru Lublin. Po 8. kolejach duma Koziego Grodu znajduje się w strefie spadkowej z zaledwie jedną wygraną na koncie.
Sanchez odpowiada Królewskiemu! Wymowna cieszynka [WIDEO]
Jordi Sanchez już strzela w barwach Pogoni Szczecin. Po głośnym transferze z Wisły Kraków i wymianie wpisów w mediach między Alexem Haditaghim a Jarosławem Królewskim na komentarze właściciela Białej Gwiazdy odpowiedział sam piłkarz wymowną celebracją.
Adrian Siemieniec zabrał głos w sprawie kontaktu z sędzią przed meczem Jagiellonii Białystok z GKS-em Katowice. Trener przyznał, że jego zachowanie było błędem, przeprosił rodzinę, klub, kibiców oraz środowisko piłkarskie i zapowiedział, że bierze odpowiedzialność za swoje działania. Jednocześnie podkreślił, że nie miał złych intencji.