W środę kontrakt z pierwszym zespołem Legii Warszawa podpisał Patryk Mikita. Zawodnik wierzy, że w nadchodzącym zadebiutuje w ekipie Jana Urbana.
Zawodnik jest zadowolony z rozwoju w Legii. – Trafiłem tutaj rok temu i w ciągu 12 miesięcy przebiłem się z Młodej Ekstraklasy do pierwszego zespołu. Jestem bardzo zadowolony z progresu, który w tym czasie wykonałem. Otrzymałem swoją szansę, którą wykorzystałem. Ostatnio pochwalił mnie trener, a ja cieszę się, że pomogłem tej drużynie – wyjaśnia młody zawodnik.
Od poniedziałku Mikita trenuje z pierwszym zespołem. – Poziom „jedynki” i Młodej Legii bardzo się różni. W Młodej Ekstraklasie występowali moi rówieśnicy oraz młodsi koledzy. Czasami ktoś „schodził” z pierwszej drużyny. Tymczasem teraz mam od kogo uczyć się w „dorosłej” Legii. Do niedawna Miro Radovicia lub Marka Saganowskiego oglądałem w telewizji lub z perspektywy trybun – podkreśla Patryk.
Pomimo pierwszych doświadczeń w drużynie Mikita chce pozostać w pierwszym zespole Legii. – Mam nadzieję, że pokażę się z dobrej strony trenerowi Urbanowi. Jeżeli awansujemy do Ligi Mistrzów lub Ligi Europy, wówczas drużyna rozegra około 60 meczów. To oznacza, że szkoleniowiec będzie potrzebował szerokiej kadry i w tym upatruję swojej szansy – mówi zawodnik.
Konkurencja w ofensywie jest bardzo mocna. – Dobrze czuję się na obu bokach, jak i w ataku. Wiem, z kim rywalizuję, ale nie byłbym sobą, gdybym nie powalczył o swoje – zakończył Patryk Mikita.
Złe skojarzenia z Wrocławiem. Jak Lech radzi sobie po reprezentacyjnych przerwach?
Pierwsza w sezonie pauza na mecze reprezentacji stanowiła zarazem novum, jeśli chodzi o czas jej trwania. Powrót do klubowej rzeczywistości po tak długiej przerwie to specyficzne wyzwanie. Dotychczas pod wodzą Nielsa Frederiksena poznański Lech sprawnie radził sobie ze wznawianiem rywalizacji w Ekstraklasie, choć nie ustrzegł się bolesnych potknięć.
Katowicka GieKSa pewnie rozprawiła się z Medalikami w spotkaniu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego meczu.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.