Adrian Mierzejewski golem i dwiema asystami przyczynił się do zwycięstwa Sydney FC w meczu z Suwon Bluewings w azjatyckiej Lidze Mistrzów.
Adrian Mierzejewski znów zachwycił (fot. Łukasz Skwiot)
31-letni ofensywny lub prawy pomocnik (dziś Polak zagrał na skrzydle) znów pokazał się z jak najlepszej strony. To w dużej mierze dzięki niemu Sydney FC wygrało wyjazdowy mecz z Suwon Bluewings.
W 23. minucie Sydney FC objęło prowadzenie, gdy po kilkudzisięciometrowym podaniu Mierzejewskiego, bramkarza rywali efektownie przelobował Milos Ninković. Koreańczycy szybko odpowiedzieli, ale jeszcze przed przerwą dośrodkowanie Mierzejewskiego z rzutu wolnego wykorzystał Alex Brosque.
W drugiej połowie Polak już nie asystował, ale strzelił gola na 3:1, gdy po podaniu Davida Carneya, Mierzejewski minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki.
Były piłkarz m.in. Polonii Warszawa grał do 88. minuty, gdy zmienił go Bobo, strzelec ostatniego gola.
Dla Sydney FC było to pierwsze zwycięstwo w fazie grupowej azjatyckiej Ligi Mistrzów. Dzięki wygranej w Korei Południowej Australijczycy wciąż zachowali szansę na awans, choć za dwa tygodnie będą musieli pokonać Shanghai Shenhua i liczyć, iż Suwon Bluewings nie wygra z Kashima Antlers.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.